Komentarze (27)

to jest choinka za 500zl bez bombek. Wiem bo zrzucałem się na drobnostek dla szefostwa po 40, z chłopakami, jest nas dwunastu, kupowała kolezanka biurwa, byliśmy we 12 zażenowani mikrością upominka. Albo mam rację albo franca zdefraudowała te pieniądze.

Okoliczności: "oni wyjeżdżają, niech czeka na nich w domu choinka."

@cebulaZrosolu @moll Chryste, moje potomstwo próbowało jak było maleńkie. Na chwilę się odwróciliśmy, a tu słuchać *chrup* *chrup* *chrup*, stłuczoną przez kota bombkę podniosło.


Oczywiście panika, sru do szpitala, prześwietlenie, usg....

Nic się nie stało, nawet się w buzię nie skaleczyło tym cienkim jak żyletka szkłem.

Nie wiem jakim cudem.

@Opornik ja mam uraz jak bratanek sobie za sopla postanowił pociagnąć. Normalnie słyszałam ten chrzęst cienkiego szkła w małej łapce. Dlatego jak już u nas stoi pełnowymiarowa to nic szklanego, w ogóle, póki obaj nie podrosną do tych okolic 6 lat, żeby najgorsza fascynacja świecidłami przeszła

Zaloguj się aby komentować