Komentarze (28)

@wombatDaiquiri 


  • schudłem tyle ile chciałem

  • zdałem kilka egzaminów z bardzo dobrymi wynikami

  • utrzymuję dyscyplinę mimo, że mógłbym trochę olać

  • realizuję plany

  • jeszcze żyję

fajne spotkanie ze znajomymi gdzie ostatnio trochę stresu miałem tak później stwierdziłem że jednak nie ma co się tak spinać i od razu się lepiej poczułem.

Teraz czeka mnie zmiana pracy na mniej stresującą ale wymaga sporej nauki nowych rzeczy więc trochę mnie to motywuje do działania bo ostatnio strasznie nic mi się nie chciało.

Nie wiem czy dobre ale czeka mnie mały remont w domu mamy i się trochę cieszę bo to będzie odskocznia od tego co robię codziennie.

@Hoszin 


nic ciekawego, trochę malowania


Malowanie jest super! Zwłaszcza jak możesz się wypowiedzieć w doborze koloru i wybierasz taki który Ci się podoba.

@wombatDaiquiri no właśnie mam tu trochę problem bo ściana jest trochę "łaciata" ale myślę że pojadę grundem białym i dopiero farbą i myślę 2-3 razy zrobi jednolity kolor na całości.

@FulTun ostatnio u mnie dawno nie kosili pod blokiem i całkiem mi się podobał taki zarośnięty trawnik, rozumiem gdzieś przy drogach albo parkach gdzie ludzie chodzą, ale można by więcej zostawić takich dzikich żeby sobie rosły.

@wombatDaiquiri

Jestem o 30 km od zrobienia 1000km na rowerze.

Jestem w trakcie leczenia objawów psychosomatycznych.

Papryka w końcu zaczęła owocować.

Noga zaczęła działać, plecy przestały boleć. Z dobrego to tyle :P

@Jarem 


Jestem o 30 km od zrobienia 1000km na rowerze. [...] Noga zaczęła działać [...]


No brzmi jak dobra okazja żeby dociągnąć okrągły wynik, trzymam kciuki!

@wombatDaiquiri

A dziękuję. No na pewno się uda. Myślę, że nawet przekroczę, skoro pojedyncza wycieczka to min 40 km ;)

Kolega z gimnazjum, wygrzebał nasza stara chustę z czasów harcerstwa. Ma z 25 lat i te nasze debilne ksywy... Pogadaliśmy, okazało się że wyjeżdża do Niemiec, a ja zaoferowałem mu pomóc w opiece nad jego rodzicami. Coś tam zajrzeć/pomóc. W środku, w człowieku czuć lepiej.🙂

@razALgul pochwalisz się ksywą? A oferta zaopiekowania się człowiekiem to super sprawa, chyba nie jestem gotowy na takie zobowiązanie i nie wiem czy kiedykolwiek będę. Cieszę się że tacy ludzie istnieją.

Popstrykałem się o podejście do wychowania dziecka na spacerze z moją żoną, od spokojnej rozmowy troszkę to eskalowało do ostrzejszej dyskusji (żadnych dramatów, raczej dynamiczna wymiana zdań). Nie miała jak zbić moich argumentów, więc zrobiła focha i powiedziała do córki, że idą we dwie do domu. Córa 8lvl powiedziała, że chce wrócić ze mną, a nie z nią (słyszała naszą rozmowę, ale nie wtrącała się będąc jej przedmiotem). A gdy już we dwoje wracaliśmy, to córka powiedziała, że mam rację i że mama czasem jej za bardzo pomaga.

Ogółem poszło o pomoc dziecku przy przypadkowych niewielkich trudnościach. Żona, jak kwoka, najchętniej by trzymała zawsze pod skrzydełkiem kurczaka, a ja jestem zdania, że trzeba dziecku dać się czasem wywrócić i kolano zedrzeć.


Nie miałem poczucia schadenfreude z tego powodu, bo rozumiem matczyne uczucia i na pewno ją zabolała odmowa dziecka, ale miałem #czujedobrzerodzic bo dziecko nie idąc na łatwiznę samo wyciągnęło wnioski z rozmowy i jest na tyle mądre, że rozumie mój punkt widzenia i go popiera.


W sumie to norma u nas, że jak sami z córką coś robimy, to się kończy na totalnym chaosie, brudnych ubraniach, siniaku albo stratach materialnych. Ale ktoś musi dać jej czasem podjąć kalkulowane ryzyko, zmierzyć się ze swoimi demonami czy niepotrzebnym lękiem. Od tego jest dzieciństwo

@spawaczatomowy 


Od tego jest dzieciństwo


Od tego jest życie. Jak powszechnie wiadomo, każda inwestycja jest związana z ryzykiem. Czasem się martwię, czy będę w stanie być stanowczy wobec dziecka, zwłaszcza jeśli to będzie córka.

Zaloguj się aby komentować