To nie, ale gdyby się dwóch umówiło i jeden startowałby z pomysłem takiego leczenia dla psów, a drugi dla kotów, to mieliby szanse. Jak z tymi zebrakami, z kartkami która płeć albo religia jest bardziej szczodra
@Agannalo ogólnie zgoda, ale są sytuacje, gdzie ludzie opiekują się bezdomnymi kotami i chcą nawet je wykastrować, ale jak ci biega ich 8, to już się robią spore koszty. Znam przypadek, gdzie właśnie w takiej sytuacji gmina fundowała zabiegi, bo to zasadniczo ich odpowiedzialność