Pozostając w tych wyluzowanych, wolnościowych klimatach, dodałbym do tego obowiązek zachowania wierności małżeńskiej i prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego. Niedopełnienie obowiązku skutkowałoby karą śmierci przez rozstrzelanie, które przeprowadzałby wolnościowy pluton egzekucyjny.
Jako uzasadnienie podaję hasło: chcącemu nie dzieje się krzywda.
Zaloguj się aby komentować