#heheszki #psychologia #psychiatria #bezstresowewychowanie

#heheszki #psychologia #psychiatria #bezstresowewychowanie

@A_a nie no ale dzieci pozbawione struktury i rzucone w wir "doroslego zycia" bez nauczenia sie czym sa granice i proste zasady dostaja bardzo szybko mokra szmata po mordzie
@Sweet_acc_pr0sa Granice się zmieniają. Kiedyś rozwód był taką, obecnie nie jest.
Problem jest, ale to brak wychowania, bo rodzice i dziadkowie maja bujne spoleczne i zawodowe życie
No nie, dzieci to znosiły, a potem jako dorośli zostawali melancholikami i wracając z pracy wpadali do rzeki z mostu albo szli do lasu na spacer i nie wracali…
@Chibana-Mio albo pili i napierdalali swoje dzieci/zony/ konkubiny. Zresztą ja znam 3 taksówkarzy (1 osobiście , 2 z opowiadań starszych) co opuścili ten padół w siodle na śpioszka.
Kiedyś świat był prostszy, miałeś 4 kanały w telewizorze i mogłeś się porównywać z najbliższym otoczeniem. Teraz, co prawda, jest dużo więcej możliwości, jednak kosztem przebodźcowania i stresu związanego z porównywaniem się z ludźmi z całego świata, oraz z różnego rodzaju fomo. W dzisiejszym świecie jesteśmy cały czas atakowani reklamami i fałszywym obrazem świata z mediów społecznościowych, a seriale, gry czy co tylko chcesz jest na wyciągnięcie ręki. Możliwości kariery praktycznie są nieograniczone, tylko co wybrać? Przecież nie pójdziesz jak kiedyś robić do tej samej fabryki co ojciec, ani nie zostaniesz stolarzem. Ciężko się w tym wszystkim nie pogubić i zachować jakąś swoją tożsamość, kiedy człowiek nawet na chwilę nie może zostać z własnymi myślami, bo przecież trzeba obejrzeć filmik albo posłuchać podcastu idąc do szkoły, czy robiąc cokolwiek innego. Bo najlepiej robić 3 rzeczy na raz: sprzątaj, słuchaj podcastu i odpisuj w międzyczasie w społecznościówce i to jest teraz normą.
@splash545 ja bym jeszcze dodal to ze kwestia większego zapotrzebowania niekoniecznie musi byc wynikiem przebodzcowania. Po prostu te dzieciaki i ich rodzice dorastali/dorastają w czasach, gdzie taka pomoc nie jest tematem tabu i rodzice sa bardziej wyczuleni na objawy, ze ich dziecko takiej pomocy potrzebuje. W kazdym razie tqk mi sie wydaje i tak to sobie tłumaczę. Nie mam dzieci
@SignumTemporis Tak też prawda o czym piszesz. Ja bym mógł sporo więcej dodać do mojego poprzedniego komentarza, ale miałem 5 minut czekając na burgerka.
Mi przede wszystkim w memasku podoba mi się dowód anegdotyczny: "Przez całą szkołę nikt nie popełnił samobójstwa" xd No ale od tego też możnaby wyjść chociażby do tego ile istnien ludzkich przed samobójstwem ocalił powszechny alkoholizm, ale za to zebrał żniwo 20-30 lat później.
Zaloguj się aby komentować