Miałem kiedyś odwrotnie, mianowicie nastawiłem pranie i zapomniałem je rozwiesić. Chwilę potem wyjechałem do pracy i wróciłem po pięciu dniach, znowu nastawiłem, zapomniałem rozwiesić po czym znowu pięć dni wyjazdu i tak siedem razy z rzędu. Osobisty rekord, jak na razie w każdym razie.