@FoxtrotLima Teamsy to klasyka nowoczesnego pajeet-driven-engineering
żre ram jakby był znowu tani
kurna sharepoint
jakieś appki-srapki
przeskrolujesz kilka stron czatu i dostaje zawału
kurna szukaczka szuka znowu co innego
"Your message is too long. Please shorten it before sending" gdy wklejasz kawałek logu
retardown, jezus maria, aż mnie trzęsie
wklej kawałek kodu na czat i obserwuj to rozczarowanie, bo retardown poscalał linie, bo nie było CRLF
autor i timestamp wiadomości kopiowany do schowka, żebyś sobie usuwał
brak opcji udostępnienia fragmentu pulpitu
brak opcji udostępniania więcej niż jednego okna na raz
zbierz trzech ludzi w danym temacie na czacie, po pół roku zbierz w innym i masz ten sam czat.
dodzwoń czwartą osobę i masz kurna zupełnie nowy czat
zrób zespół, zrób kanały, nie ma czata
wklej url i spróbuj potem wyedytować
A wystarczyłby IRC, prywatny pastebin i parę botów. Nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym.
@vrkr faktycznie jakaś pomroczność jasna? U mnie kamera jak działa to działa, włączę włączę kolejność dowolna, wywala mnie z systemu. Ale śmieszne jakoś nie skojarzyłem chyba jednak Stary jestem ale póki co taki stary młody
Pozdrawiam Serdecznie i dzięki za wyjaśnienie czy raczej oświecenie
@kodyak daj pan spokoj, w poprzedniej firmie padl koncept wejscia w srodowisko microsoftu, postawienia stron poszczegolnych projektow na sharepointach, sprzężonych z teamsami i trzeba bylo zatrudniac specjalistę ktory by to wszystko ogarnial, bo nie szlo zrozumiec jak w ogole edytowac zawartosc tego gowna. Nikt nie chcial z tego korzystac bo bylo jak z poprzedniej epoki. Opcje i ustawienia byly tak nieczytelne, ze nie szlo tego ogarnac. Jedna opcja tu, druga tam, klikasz cos, to Cie przenosi w inne miejsce, probujesz dodac jakis zwykly jpg to sie nie da, bo nie potrafi tego sformatowac do odpowiedniego rozmiaru. Wszystko wygladalo jak gowno totalne, a proba dzielenia sie plikami z pracowniami zewnetrznymi konczyla sie pierdylionem problemów. Sam probowalem nauczyc sie tego sharepointa to odbilem sie od 500stronicowej instrukcji, ktora przez pierwsze 20stron nie potrafila wytlumaczyc do czego w ogole ten sharepoint sluzy. Przylazł do nas jakiś magik, ktory mial nam wytlumaczyc na czym rozwiazanie ma polegac, to sam się pogubił w zeznaniach. No jaja przeogromne...
Zaloguj się aby komentować