@Acrivec u mnie są dwie opcje tylko, jeżeli chodzi o IKEA:
albo pojadę sam, powk*rwiam się, powyzywam, naklnę, osiwieje i będę zniszczony psychicznie przez kilka tygodni,ale wyjdę tylko z tym co jest na liście
albo wyśle swoją różową i zobaczymy co maszyna losująca wylosuje tym razem jako dodatek do zakupów z listy i ile to wszystko będzie kosztować...
Zaloguj się aby komentować