@NatenczasWojski @Roark kiedyś na YT oglądałem materiał o Ameryce w kontekście jednostek i tam pierdolnik jest jeszcze X2, bo najpierw wszystko co do nich trafia od strony "profesjonalnej" jest przeliczane na metryczny, żeby to dobrze policzyć nie powtórzyć fakapu z nasa z lądownikiem na Marsie, a potem z powrotem na ęgilski żeby burgery szoku nie doznały
@Rzeznik

Powiem Wam, że miara imperialna ma swoje zalety. Grzebię się trochę teraz w drewnie. Chodzi mi o cale, bo stóp to już nie ogarniam. Nasze milimetry są do tego zjebane, a cm za mało dokładne.
Cale łatwo dzielić na pół i mnożyć, co raz bardziej skłaniam się ku temu by kupić sobie miarkę calową i według tego robić.
@MrMarecki To na zasadzie, że cały dzielisz na pół. Cal, pół cala, 1/4 cala, 1/8 cala. Wszystko dzielisz na pół, a to łatwo się robi. Tylko trzeba mieć takie miarki i sam materiał pierwotnie musi być też w calach.
Deska calowa, kontrłata cal na dwa cale, krokiew 2 cale na ileś cali. Wysokość pomieszczeń, często była 100cali tzn 2,54m bo to też konstrukcyjne dostoswane było do drewna.
Rury też są w calach. Po prostu majsterkowi najłatwiej robić takie mało dokładne rzeczy w calach i nie pierdzielić się z milimetrami.
Zaloguj się aby komentować