Komentarze (20)

@AdelbertVonBimberstein znajomi robili wesele z winem w dzbanach. Po pół godziny dwoje dzieci już rzygało bo nowożeńcy słabo zakomunikowali, że to nie sok. Pół wesela chodziło na Orlen po wódeczkę.

@ErwinoRommelo trust me, wiele nie tracisz. Ja miałem 2 wesela w ostatnim nie tak odległym czasie oraz kolejne za parę miesięcy. Idę znowu sam. Możliwe, że będzie bezalko, bo kolega jest dość wrogiem picia, ale mi to yolo. Przynajmniej ślub bez księdza.


Z jednej strony fajne docenienie, że ktoś mnie zaprosił, z drugiej strony biorą feelsy że jesteś sam jak palec i większość czssu spędzasz na opierdzielaniu jedzenia i patrzysz jak się pary bawią. Nie tracisz dużo.

@Atexor znam dobrze te feelsy, ale w moim przypadku nic się nie zmieniło jak chodzimy na wesela z żoną, siedzę, zjem coś, pogadam z kimś ciekawym, wypije parę herbat zielonych i tyle, w bujaniu do disco polo nie uczestniczę bo alko i tańca zawsze odmawiam.

@Sweet_acc_pr0sa tylko wiesz, gorzej jak właśnie jesteś sam przy stole a reszta tańczy, a nie każdy chce mieć łatkę typowego wujka co opróżnia barki


@jedzczarnekoty można też kulturalnie posiedzieć i pogadać, nikt nie broni. Nawet ci co wywijają na parkietach muszą czasem odsapnąć. Gorzej jak jesteś ciągle tylko widzem xD

Zaloguj się aby komentować