Słuchałem podcastu z nią i to nie jest tak, że każdej kobiecie zaleca kurestwo tak dla zasady, tylko chodzi o to, że ludzie nie mają pojęcia o sobie, o związkach, a wiążą się ze sobą na siłę, mimo że nie pasują do siebie. Ile jest takich małżeństw które się zwyczajnie nie lubi, nie mówiąc już o miłości? Szczególnie to dotyka ludzi z pokolenia 40+. Weszli w bagno i nie rozstaną się, bo co ludzie powiedzą, a w przypadku kobiet "CO JA ZE SOBĄ ZROBIĘ", myślą że już nic się nie da zmienić, bo rodzice, rodzina przecież całe życie ze sobą się przemęczyli. Słuchajcie, jest to tragedia, która się dzieje w wielu rodzinach. Obecna ilość rozwodów nie istnieje bez przyczyny, a to tylko ci odważniejsi ludzie. Rozwód przestaje być stygmatyzowany, niemożliwą opcją, tematem tabu. Sama Wojdyłło zajmowała się różnymi rzeczami w życiu aż w wieku ponad 40 lat poszła na studia psychologiczne i wtedy właśnie odnalazła swoją drogę życia, w której odniosła sukces. Jest więc dowodem na to, że nie ma co mówić, że jest się na coś za starym.
Podejrzewam że znalezienie nowego faceta miałoby pomóc podjąć decyzję o rozstaniu i w sumie tyle.
Czy pochwalam? Absolutnie nie. Czy są sytuacje, w których takie wyjście jest najlepszym? Myślę że tak.
@ZohanTSW mówiąc jej, że to ona jest ważna, nieważne jakim kosztem?
No cóż, cierpienie partnera i ewentualnie dzieci. I jasne, to pojedynczy przypadek, ale gdy robimy z tego tendencję psychologiczną, to dostajemy już konsekwencje społeczne.
Do tego dochodzi potencjalne jej cierpienie, bo krzywdzenie innych koniec końców nas też boli, gdy tylko zdamy sobie z tego sprawę lub dopuścimy tę myśl do siebie.
I nawet jeśli faktycznie ten partner był zły lub zwyczajnie nie pasują do siebie, to nikt nie zasługuje na to, by być zdradzanym. I nikt ze zdradą na sumieniu nie może normalnie żyć, bo wyrzuty sumienia dopadają każdego
Zaloguj się aby komentować