Komentarze (13)
@emdet a daj spokój.. Ostatnio dużo chodzę po placówkach medycznych i spotkałem się z wieloma sytuacjami jak pielęgniarki/panie w rejestracji upychały swoich znajomych na jakies dobre terminy.
@emdet wszędzie w zasadzie. Bo to można podpiąć też pod szkołę, urząd, mechanika i można by tak wymieniać i wymieniać
@deafone wiem że dowód anegdotyczny ale nie miałem nigdy pracy po znajomości. Jak wróciłem do Polski to do innego miasta gdzie po prostu nie znałem nikogo. Choć w sumie tak se myślę że zawsze zatrudniali mnie zagraniczni szefowie dopiero w czasach zarazy miałem pierwszego polskiego szefa
@banan-smietana mam wrażenie, że to przekonanie jest powszechniejsze u ludzi którzy szukają pracy bez żadnych specjalnych wymagań w pipidówie. Łatwiej oskarżyć kogoś o spisek, że we wiosce 1000 mieszkańców szukając pracownika bez żadnych kompetencji wziął kogoś po znajomości - z jakiegoś powodu to wielki nietakt. Kto normalny w dużym mieście by się tego czepiał, że ktoś zatrudnia do firmy nieogarów po znajomości, sam sobie przecież szkodzi taki przedsiębiorca.
ale pytanie jeszcze co to dla ciebie zatrudnienie po znajomości? bo ja też byłem polecony do korpo przez kolegę i sam kilka osób poleciłem, ale wszyscy musieliśmy przechodzić proces rekrutacji jak każdy inny. czy dostaliśmy pracę po znajomości?
na wolnym rynku liczą się przede wszystkim kompetencje, nigdy w korpo nie spotkałem się z żadnym rozdawaniem stanowisk po znajomości, bo każdemu zależy, żeby robota była dobrze zrobiona i żeby współpracować z ogarniętymi ludźmi, a nie żeby ciocia Basia miała pracę
załatwianie pracy po znajomości to chyba tylko w budżetówce, w podwarszawskich zadupiach w urzędach miasta są całe rodzinne dynastie urzędnicze
@deafone Nigdy nie korzystałem ze znajomości przy zdobywaniu pracy. Większa satysfakcja a także nie muszę nikomu robić przysług.
Dziwne podejscie, od tego jest praca, zeby sobie radzic. Polowa firm w ktorych pracowalem byla po znajomosci, bo wiedzieli kogo biora, jakie mam umiejetnosci. Ja pracuje w branzy budowy maszyn i produkcji wszelakich komponentow ze stali, alu itd. wiec znajomosc czlowieka i jego wiedzy jest tam kluczowa.
Z drugiej strony to tez tak nie wyglada, ze trzeba miec te znajomosci bo rynek pracy jest taki, ze ambitnych i pracowitych zawsze wezma, nie jest latwo o dobrego pracownika.
Brakuje wyjasnienia, czy mowa o osobie ktora ogarnela sama dobrze networking, czy o bananie, ktoremu ojciec zalatwil u kolegi.
Zaloguj się aby komentować

