#heheszki #bekazgorali #gory #papiezkochalgory #dejdudka

#heheszki #bekazgorali #gory #papiezkochalgory #dejdudka

Skala tego, jak urzędnicy od lat przeciągają ten temat, to już podstawa do dyscyplinarkę z pracy. Jak dla mnie to prokurator powinien też zarzuty stawiać i urzędnikom, którzy jeszcze nie zakazali tych konnych wypraw i góralom co za złotówkę ekstra daliby się w d⁎⁎ę wy⁎⁎⁎ać.
EV nie pasują do trasy nad Morskie Oko? Za to asfalt porywający szlak jest ok?
Mam wrażenie, że to się ciągnie, bo zaraz musiałby wejść analogiczne zakaz dla dorożek na rynku w Krakowie.
@zostanieszzasymilowany gdyby nie tak częste przypadki konii padajacych na tym szlaku to by mi nie przeszkadzało. Dobrostan zwierząt musi być brany pod uwagę. Wolność skończyła się tobie, goralom i innym w momencie, w którym zaczęło dochodzić do seryjnego padania konii.
Jesteś na tyle wolny, na ile wolność twoja nie ogranicza wolności innych.
Do komunizmu daleko mi i trafiłeś jak kulą w płot. Mimo to, skoro wolny rynek doprowadza do patologii to trzeba ją odgórnie zlikwidować.
@zostanieszzasymilizowany określa mnie to jako? Komunistę? Zakaz kierowania autem jak jesteś najebanym to też komunizm? Skoro gazdy nie dbają o zwierzęta, a dobrostan zwierząt jest prawnie wymagany i opisany nawet jeśli chodzi o tuczniki i nie pomagają na nich oddziaływanie poprzez media, mandaty itd. bo zysk przewyższa koszta z moralnie bardzo watpliwego biznesu to tak, trzeba go zakazać. Nie widzę powodu, żeby konie miały cierpieć z powodu chciwości. Gdyby normalnie traktowali zwierzęta i o nie dbali, to zarabiali by zapewne mniej ale nikt nie dawałby o to jebania i kto by chciał, to korzystałby z wycieczek powozem z końmi.
Zarządzanie ryzykiem w swojej hierarchii stawia na eliminacje źródła jako pierwsze (tu zakaz), zamianę źródła zagrożenia w danym procesie na bezpieczniejsze (EV w tym przypadku), rozwiązania techniczne (EV) i rozwiązania administracyjne (mandaty, jeśli nie działa, to zakaz - niech gazdy wożą sobie ludzi po łatwiejszym terenie albo sami do rykszy się zaprzegnął).
To, że nie potrafisz zrozumieć, że zakazanie zjawiska niemoralnego i złego skoro prowadzi do zgonu istoty, o którą jesteśmy, zobowiązani NAKAZEM prawa, dbać czyni ze mnie w twoich oczach Komunistę też określa ciebie w moich.
Wychodzisz na trolla lub kuca, a najpewniej jedno i drugie.
Bez odbioru.
@VonTrupka i dlatego ostatni raz tam byłem za dzieciaka, mniej więcej w tym samem czasie też się przestałem zachwycać tym miejscem, a zacząłem je uznawać właśnie za patomekkę dziadowizny, wszechobecnego cebulactwa i tłumów januszów i grażyn, którzy nie dość, że mają prostą drogę nad to swoje gloryfikowane oczko wodne, nie dość, że ta droga jest wyasfaltowana, to i tak nie pójdą spacerkiem z buta, tylko muszą usadzić tą leniwą rzyć, żeby ich podwieźli na miejsce. No ale mnie to jakoś nie dziwi, jak widzę na co dzień jak niektórzy jeżdżą- jakby kurwa mogli to by tymi swoimi wieśwagonami wjechali do budynku przez drzwi, żeby tylko nie musieć przejść kilku kroków.
@LeonardoDaWincyj Yhm, każdy busik spłonie przypadkiem, a stacje ładowania "siem popsujom", bo to górlaszczyźnie dutki odbiera. Chcesz się założyć? Górlastwu, bardzo pasuje obecny stan rzecz. Wyjątkowo trudno ich rozliczyć. Limitowane licencje, a i da się cichcem alkoholem pohandlować. Koszty minimalne, przy takim busiku - kierowca zawodowy, warsztat, serwis, ładowarki, garaże i niejeden bus. Taka inwestycja latami się spłaca, a ci kótrzy stacą biznes przez busa "pomogą ci". Dodatkowo masz presje na radę miasta i burmistrza. To są sami swoi - chów wsobny. Połowa to rodzina. I masz pewność, ze po takim ruchu "przeciwko swoim" stracisz stołek.
@em-te od dawna jestem za odebraniem gór góralom. a ich płacze są żałosne, bo sami zrobili z najładniejszego fragmentu polski mcdonalda, a teraz płaczą że im elektryczny bus do krajobrazu nie będzie pasował. banda chciwych, obłudnych hipokrytów i tyle. w tamtym roku schodziłem do morskiego oka i wracałem tą trasą w szczycie sezonu. koszmar. można by powiedzieć że jeszcze tylko nasrać, ale nasrane wszędzie wzdłuż szlaków, więc i to odhaczone.
@voy.Wu ja nimi gardzę od bardzo dawna, ale mnie doprowadziły do kapitulacji te ich szczekanie, że pikne góry, że tradycja, że piękno krajobrazu, że PaPiEsGórYkOcHoŁwInCpŁaĆ!, a z drugiej strony taki zakopiec jest dosłownie za-pier-do-lo-ny bannerami i reklamami. Wszędzie, jakby się dało to na drodze by to wprost ustawiali. I ja wiem, ja wiem, że góry nie zaczynają i nie kończą się na krupówkach, ale no takie jest postrzeganie tematu przez januszów, sylwester z jedynką czy tam dwójką znikąd się nie wziął. Ja już od bardzo dawna jak mnie najdzie na szlajanie się po górach, to omijam wszystkie te spędowiska szerokim łukiem- albo małe miejscowości, albo totalne ubocze i hostele, albo nawet schroniska pttk. I nagle się okazuje, że góry potrafią być przepiękne, jak tylko wyjąć spoza nawiasu tych centusiowatych hitlerowskich kolaborantów chcących cię orżnąć na piniondz nawet jak się patrzysz w bliżej nieokreślonym kierunku. Bo akurat tak się zdarzyło, że jakiś śmierdzący wąsaty cieć przebrany za wylinę miśka stwierdził, że on sam dla siebie jest jakąś własnością intelektualną i o proszę, tu się płaci tantiemy. Ja pierdole.
Masa pojazdu wraz z pasażerami 3500kg,
g = 9,98
Średnie nachylenie 3,5*
Opory toczenia 800N
Średnia prędkość 20km/h
Dystans 6,1km (do Włosienicy),
Sprawność układu napędowego 0,9
Wychodzi całkiem ładnie, 5,52 kWh na wjazd.
Przy zjeździe to tylko odzysk energii,
Teoretycznie około 1,36 kWh (przy masie 2500kg)
Tak więc w bilansie całkowitym, jedyne 4,16 kWh per kurs. Wygląda ładnie. Jestem ciekaw wyników.
Zaloguj się aby komentować