#heheszki #alkoholowyinwestor Lenistwo ludzi mnie przeraża.
Doszliśmy do momentu, w którym przeciętny sąsiad nie jest w stanie wykrzesać z siebie tyle energii, by przejść te 200 metrów do śmietnika. Zamiast tego klatka schodowa stała się darmowym składowiskiem mienia, które w ich mniemaniu, samo się wyniesie.
Wystarczy, że but jest mokry, brudny albo lekko przyciasny, a ląduje za drzwiami jako oficjalny odpad społeczny.
Ale to co dla innych jest niedogodnością, dla nas z synami jest okazją.
Przez całą zimę synowie zbierali, czyścili i konserwowali buty. Łącznie od listopada do marca zarobili 1350 zł.
1350 zł, które teraz pracują w ETFach. Pieniądze leżą wszędzie. Nawet na klatce schodowej.
