Komentarze (15)

@WatluszPierwszy tata obrażony bo się musiał wczorajszym obiadem podzielić. Mam z kotem wspólną półkę w lodówce.

"Daj kotu a jak nie zje to sam dojedz."

@FriendGatherArena dlatego zastanawiam się czy może ktoś ma tak zdolne zwierzaki w domu. Pies podał obiad innemu psu.

A nazywanie sobie "tatą pieska" albo "mamą kotków", to jest dla mnie ostre dziwactwo, ale co kto lubi.

@Bylina_Rdestu @FriendGatherArena @WatluszPierwszy jedni debile podkręcają drugich debili i jest wojenka internetowa, a faktycznie osób które tak mówią to jest jakaś garstka internetowych przygłupów - najczęściej bez żadnego zwierzaka. Takie przynajmniej są moje obserwacje.

@Agannalo @WatluszPierwszy @Bylina_Rdestu @FriendGatherArena
To jest śmieszne, dopóki pracownik nie przychodzi do Ciebie z wnioskiem o:
- pracę zdalną przez miesiąc, bo kupuje psa
- urlop na organizację urodzin pupila
- przychodzenie z psem do biura, bo się stresuje jak jest sam/sama w domu

Przerabiałem osobiście i na zebraniach zarządu - czasami mi ręcę opadają xD

@WujekAlien to ostatnie, to było w mojej poprzedniej pracy kilka razy omawiane. Mamy sąsiadkę w bloku, która już od kilku lat chodzi do pracy z psem "bo on się boi być sam w domu".

@FriendGatherArena @FriendGatherArena @WatluszPierwszy muszę częściej chyba opuszczać swoją jaskinie w takim razie. Chodziłem z psem na szkolenia i integracje z kilkunastoma psami, plus 'spotkania' u weterynarzy. Tylko jedną osobę poznałem która tak mówiła o psie - stąd moje wnioski.

- pracę zdalną przez miesiąc, bo kupuje psa

- urlop na organizację urodzin pupila

- przychodzenie z psem do biura, bo się stresuje jak jest sam/sama w domu

Nie rozumiem co komu do tego, jak kto spędza urlop, czy to urodziny pieska czy jedzenie karpia - to jego urlop - sam bym na pewno tak nie spędzał wolnego czasu i wstyd było coś takiego powiedzieć, ale wciąż, nic mi do tego :P. Punkt pierwszy też jest często po to, żeby wykluczyć punkt ostatni. Pierwsze miesiące, treningi i wychowanie to kluczowe chwile, jeśli chce się mieć zwierzaka który w zdrowy sposób będzie reagował na otoczenie. Dla mnie to jest średnio powiązane z nadopiekuńczością i jakimś dziwnym podejściem do zwierzaka jako swojego dziecka - moje spojrzenie też ukształtował psi trener więc możliwe, że bredzę

Zaloguj się aby komentować