Komentarze (22)
A mi tytuł strony bardzo się podoba. Jest pisany capslockiem, bez zbędnych znaków interpunkcyjnych czyniąc go niczym nie skrępowanym strumieniem świadomości, wartkim potokiem wolnej myśli. Co jednak nie zniechęciło autora przed użyciem polskich znaków (sic!). Zagadkę stanowi jednak cyfra siedem wieńcząca jednocześnie ostatnie słowo jak i cały tytuł. Czy to świadomy zabieg? Ukryte znaczenie? Czy może irracjonalna ekspresja dobitnie podkreślająca bezgraniczną kreatywność i wolną wolę?
tak szczerze to JA będąc taka osobą ktora zostala tak obrażona, zamiast wywalać ludzi ktorzy jak domyślam się studiują trudny kierunek gdzie dostac sie tez pewnie ciężko, dałbym jakąs kare w postaci pieniężnej, z jakimś celem np: na uczelnie czy dla samej os. poszkodowanej? wywalić taką osobę to bezsens, no ale to ja ktos inny moze byc mega urażony przez to
Problem polega na tym, że na uczelniach panuje hierarchia i autorytet jest wszystkim. Coś jak w bardzo starym ale wciąż bardzo bogatym i wpływowym państwie Watykańskim. Podobnie jest w strukturach korporacyjnych, dlatego zawsze się śmieję z tego jak ktoś wychwala demokrację jako najlepszy ze znanych systemów politycznych. Więc niby bez studentów uczelnia przestaje istnieć (w krótkiej perspektywie z braku finansowania, w długiej z powodu nie wykształcenia przyszłych pracowników naukowych, spadkobierców wiedzy), ale jednocześnie student jest na samym dole drabiny hierarchicznej (co już pokazuje postawa pań w dziekanatach). Jeżeli nie uznaje autorytetu - wylatuje że struktury akademickiej.
Podobnie jest w strukturach korporacyjnych, dlatego zawsze się śmieję z tego jak ktoś wychwala demokrację jako najlepszy ze znanych systemów politycznych.
@Sielski_Chlop ale żeś pan porownanie zrobił. W demokracji chodzi o to, ze wladza ma legitymizację od spoleczenstwa do rządzenia, bo została przez nie wybrana. Obywatelstwo dostajesz przy narodzinach, w przeciwienstwie do pracodawcy, ktorego mozesz sobie wybrać (ale mozesz tez nie pracowac)
@bizonsky To nie studenci tworzyli te wpisy tylko umieszczono tam błąd który pozwalał osobom trzecim umieszczać dowolne wpisy. A że to było publicznie dostępne z domen uczelni to wygląda to tak, jakby to był treści z uczelni. Gdyby te blogi nie były publicznie dostępne to nikt by spoza uczelni tam nie postował tych rewelacji o dziekanie.
Zaloguj się aby komentować

