Serio taki prymitywny tekst od Balcerowicza? Myślałem, że to jednak człowiek o większej klasie, ciekawe czy tak samo choczo napisał by o innych grupach społecznych
@dlolb Nie ma co owijać w bawełnę. Podporządkowywanie życia społecznego i realiów prawnych opinii wyimaginowanego przyjaciela, interpretowanej przez bandę zadufanych w sobie kolesi w sukienkach jest zwykłym kuriozum.
Normalnie, gdy ktoś twierdzi że jakaś opinii pochodzi od jego niewidzialnego przyjaciela, traktuje się go jak wariata. Kiedy ten niewidzialny przyjaciel pochodzi z żydowskich bajek pustynnych sprzed 2000 lat, nagle ludzie stwierdzają "a, to spoko, to jest ok".
@LondoMollari wiadomo, trzeba napiedalac w tych drugich, wzbudzać emocje, szczegolnie negatywne. To jest konstruktywne dla spoleczenstwa, dużo emocji, jeszcze wyncyj. zero szacunku ale za to duuuuzo emocji, polska demokracja wytrzyma, ona potrzebuje nienawiści do sprawnego działania. No i jeszcze wincyj emocji xd
wiadomo, trzeba napiedalac w tych drugich, wzbudzać emocje, szczegolnie negatywne.
@BurczekStefuha Ojojoj, whatever.
Emocje jakie to wywołuje kompletnie nie mają znaczenie.
Ma natomiast znaczenie usunięcie szkodliwej narracji religijnej z:
systemu edukacji dzieci
systemu prawnego
badań i czasopism akademickich
Religia jest zbiorem usystematyzowanych błędów poznawczych, umocnionym tysiącami lat ich powtarzania i przepisywania. Religia jest fundamentalnie antynaukowa i antyintelektualna - taki wniosek jest wręcz oczywisty, i nie ma sensu obok tego jakoś specjalnie lawirować.
Niech religia sobie oczywiście sobie istnieje, niech ktoś ją wyznaje jeśli jest mu dzięki temu lepiej, ale nie powinna być używana do ustawiania komukolwiek życia czy wyjaśniania tego jak działa/powinien działać świat. Tylko tyle i aż tyle.
@LondoMollari Te normy moralne może i zostały podpięte pod zmyślonego pana w chmurce, ale miały i nadal mają głęboki sens. Tak jak zakaz jedzenia wieprzowiny miał sens na gorącym bliskim wschodzie. I działały.
Jak mi spróbujesz mówić że normy (czy raczej brak norm, ten ideologiczny postmodernizm i mieszanie wszelkich pojęć) narzucane obecnie, to cię wyśmieję.
@Opornik Ja nie mówię o moralności, tylko o religii. Nie łącz ich proszę w jedno, bo to dwa niezależne od siebie byty. Kościół Katolicki lubi pretendować do monopulu na moralność, co jest oczywistym błędem.
Można być moralnym i kompletnie niereligijnym. Szczerze - bycie w porządku do ludzi, kiedy robisz to tylko dlatego, że wierzysz w wieczną karę jeśli zachowasz się inaczej jest dużo mniej chwalebne, niż bycie w porządku do ludzi tylko dlatego, że w głębi serca uważasz, iż takie zachowanie jest poprawne, a żadna kara/nagroda Cię nie spotka.
Wracając do meritum - w kilka minut jestem w stanie rzucić Ci mnóstwo przykładów dziedzin, gdzie wpływ Kościoła Katolickiego jest zwyczajnie szkodliwy.
W edukacji dzieci - zmuszanie ufnych umysłów dzieci do powtarzania tekstów typu "moja wina, moja wina", czy opowiadania swoich sekretów do kolesia na wielkim drewnianym tronie, pod groźbą wykluczenia z czegoś co "robią wszyscy". To od najmłodszych lat umacnia poczucie winy, kompleksy, strach, i wycofanie przed całym światem. Później jest zaskoczenie czemu w Polsce jest tyle samobójstw, a ludzie boją się szukać pomocy psychicznej.
W systemie prawnym - efektywne zablokowanie invitro czy zakaz aborcji - obie te rzeczy utrudniają odbudowę przyrostu populacyjego. Można na gruncie moralnym dyskutować czy dostęp do aborcji w wypadku wad płodów, czy mocno dysfunkcyjnej rodziny jest złem czy dobrem, natomiast faktem jest, że brak takiego dostępu utrudnia wielu ludziom świadome planowanie rodziny, i często powoduje, że rodziny, które już mają dzieci boją się próbować dalej.
W polskiej nauce - przekierowywanie środków z pism naukowych na pisma piszące o dorobku Jana Pawła II (niezależnie od tego czy lubimy JP2 czy nie, nie można uznawać jego dorobku za autentyczną naukę).
@BurczekStefuha Nie widzisz jak absurdalnie brzmi twoja reakcja? Stwierdzenie głośno, że do racjonalnej gospodarki rolnej nie jest potrzebny taniec deszczu, to też dzielenie polaków, wzbudzanie emocji i sianie nienawiści, bo a nuż ktoś się obruszy? Nie można udawać, że temat nie istnieje, bo był, jest i będzie poruszany. No, ale nie dziwię się, że lepiej jest omijać temat albo się złościć, bo absurdem byłoby spodziewać się argumentów wśród rzesz "wierzących, ale niepraktykujących" i tych katolików, którzy o treści Katechzmu KK nie mają pojęcia
@Rzuku nazywanie chrześcijan odstającymi rażąco od normy intelektualnej ma niby do czegokolwiek prowadzić? może do konstruktywnej dyskusji, do konsensusu? każdy ma prawo wierzyć w co chce, albo nie wierzyć w nic, na tym polega wolność sumienia, a obrażanie kogokolwiek do niczego nie prowadzi, chyba, że do stanu w którym ma poczucie oblężonej twierdzy. to jest po prostu minimum kultury osobistej i szacunku dla drugiego człowieka, nawet jeśli się z nim nie zgadzam. i to jest to, czego obecnie najbardziej brakuje w Polsce - kultury politycznej
masz super logiczne argumenty, tylko kogo nimi przekonasz? przekonanych? bo na pewno nie tych których obraziłeś. temat jak najbardziej istnieje, ale to co piszesz prowadzi jedynie do ostrej konfrontacji, a nie do jakiegokolwiek sensownego porozumienia. no chyba, że chcesz budować obozy dla tych drugich...
@LondoMollari wszystko fajnie, tylko co z tego, skoro religia to kwestia duchowości i wiary? argumentami logicznymi tam nic nie zawojujesz, nie przekonasz nikogo do niczego. więksi, silniejsi, sprytniejsi i lepiej zorganizowani niż Ty walczyli z religiami na przestrzeni wieków i nikomu się nie udało - ludzie nadal się o nie mordują codziennie. także nie wiem, skąd w Tobie taka arogancja, ze rzucisz 5 fajnych zdań i temat załatwiony, religia wyeliminowana, wpływy do budżetu zwiększone, umysły ludzi odtrute i fajrant, pora na csa. naiwność niczym u dziecka.
a obrażanie kogokolwiek ze względu na wyznanie czy jego brak, to po prostu przejaw zawężonej perspektywy
@BurczekStefuha Jak ktoś w moim towarzystwie założy foliową czapkę i zacznie coś sapać o jaszczurach z kosmosu, to też popukam się w głowę, potraktuję jego zachowania odpowiednio. I tak samo jak w przypadku wierzącego w inne absurdy- nie ma znaczenia, że "ma prawo w to wierzyć", "nie prowadzi to do dyskusji" i ostatecznie niewiele ma wspólnego z szacunkiem to, że on poczuje się urażony tym, że do tezy o chodzącym po wodzie Żydzie kilka tysięcy lat temu podchodzę z równym szacunkiem jak do wspomnianych jaszczurów.
Jeśli ktoś jest obrażony tym, że Święty Mikołaj nie lata po niebie na saniach z magicznymi reniferami, to wina nie leży po stronie tego, który go "obraża" nie mając szacunku do grubaska w czerwieni.
Ergo- nie muszę chcieć konstruktywnie rozmawiać z ludźmi wierzącymi w kompletne absurdy, a jednocześnie nie muszę traktować ich niedorzecznych przekonań jako coś wartego szacunku. Odnosi się to do wszystkich duszków, gnomów, smoków i cudów.
@Rzuku tylko, że Twoje zdanie nic nie zmienia. nadal masz setki milionów ludzi wierzących w duszki na świecie i dziesiątki milionów w Polsce. i co z tym zrobisz? będziesz się jarał, że ktoś duszkowych obraził? serio? to maksimum Twoich możliwości intelektualnych?
skoro nie chcesz konstruktywnie rozmawiać z ludźmi w systemie demokratycznym to życzę miłego pobytu we własnej bańce, gdzie będziesz sam ustalał zasady, moralność i system wartości, zawsze będziesz miał racje i nikogo nie będziesz musiał szanować
@BurczekStefuha
i co z tym zrobisz? będziesz się jarał, że ktoś duszkowych obraził? serio? to maksimum Twoich możliwości intelektualnych?
Już tak nie odpływaj w swoich fantazjach, bo zaczynasz zadawać pytania i sam sobie na nie odpowiadać. Nie muszę niczego specjalnego robić- są ludzie których porwało UFO pod Opolem, są tacy którym wyłączony masz 5g nie pozwala zasnąć, a są tacy których budzi rano niewidzialny aniołek i nikt z nas nic z tym nie zrobi, nie da się obalić braku argumentów, nie mam już siły szarpać się z fikołami chrześcijan (takimi jak twoje "to kwestia duchowości i wiary"), ale też nie będę udawał, że to jest coś godnego szacunku i traktowania poważnie. Mam nadzieję, że ty też wyszedłeś poza swoją bańkę i konstruktywnie rozmawiasz o tym czy wróżka zębuszka uwzględnia poziom inflacji w opłacie za zęba pod poduszką
Zaloguj się aby komentować