Komentarze (31)
@nogiweza Tak trudno użyć google? https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/rzeszow/podkarpacie-dyrektorka-zglosila-zle-zachowanie-ksiedza-wies-ja-zlinczowala/n3b1mbd
Podobne sytuacje zdarzają się też w dużych miastach. W jednej ze szkół podstawowych w Sopocie była podobna sytuacja - dzieci skarżyły się rodzicom, że ksiądz wkłada im ręce w majtki. Dyrektor nie chciał zgłosić sprawy do prokuratury, bo bał się zemsty kleru. Dopiero jeden z rodziców zmusił go do tego grożąc, że sprawa trafi do mediów. Ostatecznie księdza przenieśli do innej parafii, sprawa trafiła do prokuratury i tam się cichutko toczy bez nadmiernego rozgłosu, czego osobiście pilnuje proboszcz jednej z parafii.
Z gazet się o tym nie dowiecie. Ja wiem to od jednej osoby która w tej szkole pracuje.
@pozdrawiam_was_ciule dane? Tu nie ma czegokolwiek innego co pozwalałoby zweryfikować w jakikolwiek sposób tą historię. Równie dobrze mogę powiedzieć że Gazeta Wyborcza sobie zmyśliła ten artykuł by sprzedać subskrypcję bo całość jest za paywallem i od początku była (https://archive.is/sgUKt ) a reszta portali tylko powieliła te bzdury
@DonkeyKong ale rozumiesz co czytasz? Jeżeli mówimy tu o małej mieścinie to podanie samej jej nazwy powie Ci dokładnie o kogo chodzi. Wiem bo kurwa sam z takiej pochodzę i jakby ktoś podał nazwę mojego miasta to mogę dokładnie powiedzieć kto jest w szkole dyrektorem i kto uczy religii.
To chyba zrozumiałe w takiej sytuacji że jak komuś grożą to nie poda żadnych danych żeby reszta kmiotów nie mogła zrobić chociażby wirtualnego linczu (a dotyczy to też katechety).
@pozdrawiam_was_ciule
Twój argument nie ma sensu. Jeżeli to się naprawdę stało to wszyscy w tej hipotetycznej miejscowości i jej okolicach już i tak o tym wiedzą, a ludzie spoza niej i tak nie będą wiedzieć o kogo chodzi.
No ale ok, załóżmy że jesteśmy takim redaktorem GW i chcemy zataić te wydarzenia przed innymi mieszkańcami wioski (którzy na pewno nie dowiedzą się od innych mieszkańców, tak będzie nie zmyślam). Zatajając te informacje zatajamy również tożsamość lubieżnego księdza i narażamy inne dzieci na to że będą molestowane. Trochę słabo.
No ok, załóżmy że wszystko działa dokładnie tak jak sobie wymyśliłeś i informacje zostają zatajone z uwagi na dobro ofiary. Co konkretnie zatrzymuje dowolnego z uczestników lub mieszkańców tej miejscowości przed wyjawieniem co to za miejscowość, co to za szkoła i jak nazywa się dyrektor, wraz z fotografiami i nagraniami z tej jakże kontrowersyjnej akcji? Mam uwierzyć że nie istnieje nic takiego i nikt nie nagrał publicznego linczu?Jak to możliwe że istnieje cała szajka otwarcie mówiąca że molestowanie dzieci jest okej, po czym idzie info o tym na całą Polskę, a jakoś żaden z mieszkańców nie zareagował w jakikolwiek sposób na to w jakichkolwiek social media - w 2023 roku? Nie jesteś w stanie odpowiedzieć na to pytanie bez wymyślenia pokręconych i nieweryfikowalnych w jakikolwiek sposób historyjek.
@DonkeyKong i muszę się zgodzić. Jestem pierwszy do stwierdzenia, że Kościół tuszuje zwyroli, a ludzie często biorą ich stronę, ale naprawdę takie artykuły to lipa. Nazwy, nazwiska, kontekst, informacje o komentarzach zaangażowanych stron, a nie clicbait. W takiej formule jak w tym nagłówku to można sobie napisać wszytko np. że ludzi z opozycji to gonią widłami na Podlasiu.
Zaloguj się aby komentować
