HA HA HA! Oby się nie popłakał bidulek.
"Założyciel grupy najemników Wagnera skarżył się, że Władimir Putin zerwał z nim wszelki kontakt w związku z jego ciągłymi żądaniami większej ilości amunicji dla jego bojowników na Ukrainie.
Jewgienij Prigożyn, potentat gastronomiczny i wieloletni sojusznik Putina, powiedział w czwartkowym komunikacie na swoim kanale Telegram, że nie był w stanie skontaktować się z nikim na Kremlu."
"Aby powstrzymać mnie od proszenia o amunicję, wyłączyli wszystkie specjalne [rządowe] linie telefoniczne we wszystkich urzędach i jednostkach [Wagnera]… i zablokowali wszystkie [moje] przepustki do agencji odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji” – jęknął Prigożyn."
I bardzo dobrze, niech jęczy. Widać, że nieźle podpadł tam u góry swoim na kremlu i pokazali mu w końcu gdzie jego miejsce
https://nypost.com/2023/03/10/wagners-yevgeny-prigozhin-says-hes-been-cut-off-by-putin/
#ukraina #wojna


