Dyskusja użytkownika Dzemik_Skrytozerca
#gry #my9games
-
River raid. Ale razem z Gauntlet. Gry, która sfrustrowaly mnie totalnie, ale też sprawiły, że przyjąłem do wiadomości istnienie czegoś poza książkami. Atari na kartridżach i magnetofonie.
-
Ancient Art of War. RTS sprzed epoki RTSow. https://en.wikipedia.org/wiki/The_Ancient_Art_of_War
-
Shadow of the Beast, Lemmings, Legend of Faerghil, Crystals of Arborea, i Eye of the Beholder. Złote lata Amisi.
-
King Bounty i, o wiele później, Heroes of Might and Magic.
-
Final Fantasy VII oraz VIII. To pierwsze za fabułę, to drugie za wyczerpanie tematu JRPG.
-
Planescape Torment. Gra, która udowodniła, że RPG nie musi być grindem.
-
Mu Online. To legalne i komercyjne. Dla przyjaciół i nieprzyjaciół. A także esencji polskiego warcholstwa, cwaniactwa i zjednoczonej emigracji.
-
Guild Wars. Rpg instancjowany, z botami, możliwością wspolgry. Najlepszy dowód na zalety i słabości botów. Wspaniała muzyka i klimat. Ale ta samotność... GWII niestety straciło dużo w moich oczach porzucając poprzedni system.
-
Jakakolwiek. Jeśli chce mi się w nią grać, to znaczy, że coś oferuje. Np. Blasphemous.