Fortuna Epsteina pochodziła z Rosji? Do Moskwy prowadzi wiele tropów. "Były to strategiczne sojusze"
hejto.plKontakty Jeffreya Epsteina z rosyjskimi elitami nie miały charakteru wyłącznie towarzyskiego lub finansowego. "Stanowiły część złożonej sieci władzy, wpływów i szpiegowania, która łączyła go z kręgiem najpotężniejszych osób w Moskwie" – uważa jeden z analityków. Dowodów i poszlak wskazujących na niezwykle bliskie związki Epsteina z ludźmi Kremla szybko przybywa.
Donald Tusk nie jest jedyną osobą, która sugerowała, że Jeffrey Epstein działał na rzecz Rosji. Christopher Steele, były szef wydziału ds. Rosji w MI6, uważa, że jest "bardzo prawdopodobne", że Epstein został zwerbowany przez KGB podczas zimnej wojny. "Epstein był zaangażowany w rosyjską przestępczość zorganizowaną w Brighton Beach w Nowym Jorku. Poprzez nią miał kontakty z rosyjską misją w Nowym Jorku. I prawie na pewno został przez nią zwerbowany w tym czasie".
Amerykańscy eksperci od wywiadu uważają, że Epstein został wprowadzony do świata szpiegostwa poprzez interesy z Robertem Maxwellem, magnatem medialnym, który przez lata robił interesy z Kremlem. A w końcu — podobnie jak Epstein — zginął w niejasnych okolicznościach.
W ostatnich latach swego życia Epstein chwalił się przed różnymi osobami, że doradza finansowo wielu zagranicznym przywódcom, w tym Władimirowi Putinowi. W maju 2013 r. napisał w mailu do sekretarza generalnego Rady Europy Thorbjorna Jaglanda, że chce pomóc Putinowi w "przekształceniu systemu finansowego".
Ślad rosyjski nie jest jedyny. Ruch MAGA przypisywał błyskawiczną karierę Epsteina protekcji Mossadu. Tucker Carlson — wpływowa postać w świecie amerykańskich prawicowych mediów — twierdził, że Epstein był izraelskim agentem i że Trump tuszuje tę sprawę właśnie z tego powodu. Niektórzy zwracają też uwagę na rolę CIA w szybkim uwolnieniu Epsteina po jego pierwszym uwięzieniu w 2008 r.
Epstein doradza Kremlowi
Rosyjskie powiązania Epsteina zostały po raz pierwszy opisane dzięki szczegółowemu śledztwu przeprowadzonemu przez Dossier Center, organizację hakerów finansowaną przez Michaiła Chodorkowskiego. Wynika z niego, że między Epsteinem a ludźmi z Kremla istniało prawdziwe partnerstwo, które było bardzo korzystne dla obu stron. Epstein miał kontakty na najwyższym szczeblu w Moskwie, które dawały mu ogromne możliwości finansowe. Z kolei ludziom z Kremla chodziło o zasięgnięcie porady eksperta w sprawie rajów podatkowych i prania brudnych pieniędzy oraz pomoc w zapewnieniu przykrywki dla agentów wysłanych do Stanów Zjednoczonych.
Głównym partnerem Epsteina po rosyjskiej stronie miał być Siergiej Beliakow, absolwent Akademii FSB, wiceminister rozwoju gospodarczego, a następnie dyrektor Fundacji Międzynarodowego Forum Ekonomicznego, której zadaniem było przyciąganie inwestycji zagranicznych. Beliakow. Dokumenty zhakowane przez Dossier Center ujawniają, że wiosną 2014 r. Beliakow zwrócił się do Epsteina o poradę, jak obejść zachodnie sankcje. Epstein zalecił m.in. utworzenie nowego banku na wzór zachodniego modelu, wprowadzenia przez Rosję alternatywy dla bitcoina oraz ogłoszenie oferty udzielenia pożyczek o wartości "500 miliardów" (waluta, w której miała być przeprowadzona ta operacja, nie została sprecyzowana w mailu).
Epstein wykorzystał również swoją sieć kontaktów, aby wysłać na Forum Ekonomiczne w Sankt Petersburgu czołowych zachodnich przedsiębiorców, takich jak Reid Hoffman (współzałożyciel LinkedIn) i Nathan Myhrvold (były dyrektor ds. technologii w Microsoft), w celu ewentualnej rekrutacji przez wywiad. W lipcu 2014 r. Beliakow zorganizował dla Espteina serię spotkań na bardzo wysokim szczeblu w Moskwie. Jednak tu pojawia się luka: nie wiadomo, czy wizyta Epsteina ostatecznie miała miejsce.
Komisja Finansów Senatu USA przeanalizowała część dokumentacji Departamentu Skarbu dotyczącej Epsteina. Wynika z niej, że Epstein korzystał z usług kilku rosyjskich banków, obecnie objętych sankcjami, do obsługi płatności związanych z jego siecią handlu kobietami. Znaczna część jego ofiar pochodziła z Rosji, Białorusi i innych krajów Europy Wschodniej, Skala transakcji jest oszałamiająca: na jednym z jego kont bankowych odnotowano blisko 5 tysięcy przelewów o łącznej wartości prawie 1,1 mld dol.
Jedna z hipotez głosi, że Epstein wykonywał też istotną misję na rzecz rosyjskich służb, Miał zapewniać przykrywkę dla młodych rosyjskich kobiet, których zadaniem było przeniknięcie do Doliny Krzemowej. Przykład? Masza Drokowa, współpracowniczka Konstantina Rykowa, "głównego trolla" Kremla, przeniosła się do Stanów Zjednoczonych, gdzie została rzeczniczką prasową Epsteina. Wiele wskazuje na to, że zadaniem Drokowej było przejęcie technologii, które mogły być przydatne dla rosyjskich władz. Od 2016 roku inwestowała w start-upy technologiczne (jak m.in. NtechLab, który wykorzystuje sztuczną inteligencję do analizy dużych zbiorów danych).
Wiadomo też, że Epstein zaplanował spotkania między Peterem Thielem a ambasadorem Rosji przy ONZ Witalijem Czurkinem. Niektórzy twierdzą, że Epstein miał wielki wpływ na prorosyjską orientację wielu gigantów z Doliny Krzemowej.
W 2016 r. Epstein zaczął zabiegać o względy otoczenia Trumpa. Wszystkim naokoło mówił, że Trump może wygrać. Nawiązał ponowny kontakt z Tomem Barrackiem, bliskim sojusznikiem Trumpa i nieformalnym doradcą jego kampanii prezydenckiej, z którym był związany w latach 80.
W rezydencji Epsteina doszło do spotkania Barracka z Witalijem Czurkinem. Rosjanie doceniali świetne kontakty finansisty w świecie polityki, biznesu i nauki.
Niels Groeneveld, holenderski ekspert ds. cyberbezpieczeństwa twierdzi: "Kontakty Epsteina z rosyjskimi elitami nie miały charakteru wyłącznie towarzyskiego lub finansowego. Były strategiczne, stanowiły część złożonej sieci władzy, wpływów i szpiegowania, która łączyła go Stanowiły część złożonej sieci władzy, wpływów i szpiegowania, która łączyła go z kręgiem najpotężniejszych osób w Moskwie. Doświadczenie Epsteina w zarządzaniu złożonymi strukturami finansowymi sprawiło, że stał się cennym nabytkiem dla rosyjskich oligarchów pragnących chronić swój majątek przed niestabilnością polityczną i sankcjami gospodarczymi. W zamian Epstein uzyskał dostęp do wpływowych rosyjskich osobistości, stając się zaufanym doradcą i finansistą moskiewskiej elity. Relacje te były korzystne dla obu stron. Pozwalały Epsteinowi rozszerzyć swoje imperium finansowe, a rosyjskim oligarchom zapewniały kluczowe punkty oparcia na rynkach zachodnich. Epstein utrzymywał kontakty z osobistościami politycznymi, które miały znaczny wpływ na Kremlu. Były to strategiczne sojusze mające na celu zapewnienie Epsteinowi znaczenia politycznego i ochrony".
Pieniądze Epsteina pochodziły z Kremla?
Ghislaine była ulubioną córką magnata prasowego Roberta Maxwella, jego powiernicą, głęboko zaangażowaną w biznesy ojca. Dokładna data spotkania Ghislaine Maxwell i Jeffreya Epsteina pozostaje tajemnicą. Już w 1992 r. była przedstawiana jako jego "główna dziewczyna". Szybko stała się współtwórcą finansowego i przestępczego imperium Espteina.
Jeden z byłych wspólników Epsteina twierdzi, że poznał on ojca Ghislaine znacznie wcześniej i pracował z nim wspólnie nad "wieloma projektami". Jean-Luc Brunel, właściciel agencji modelek, seksualny drapieżca i sutener Epsteina (aresztowany w 2020 r., zostanie później znaleziony powieszony w swojej celi, podobnie jak Epstein) często przywoływał powiązania finansowe między Maxwellem a Epsteinem. "Jean-Luc opowiadał swoim znajomym, że biznesy z Robertem Maxwellem, były jednym z powodów, dla których Epstein miał pieniądze. Mówił też, że Maxwell był jednym z pierwszych inwestorów Epsteina" — opowiadał jeden z byłych bliskich współpracowników Francuza.
Maxwell miał świetne kontakty w krajach komunistycznych od lat 50. Zarabiał dzięki nim ogromne pieniądze. W aktach brytyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych określono go jako "bardzo nieprzyjemnego człowieka, prawie na pewno finansowanego przez Rosję".
W latach 80. reżim komunistyczny zaczął się rozpadać. Największym zmartwieniem sowieckich aparatczyków, było przeniesienie aktywów finansowych w bezpieczne miejsce: w latach 1989–1991 KGB przewiozło na Zachód 8 ton platyny, 60 ton złota, całe ciężarówki diamentów i aż 50 mld dol w gotówce. "Siłą napędową tej działalności transferowej na Zachód był Maxwell. Był jak położna — nadzorował bóle porodowe tak zwanej oligarchii radzieckiej" — pisał rosyjski dysydent Aleksander Boot.
Z kolei jeden z wysokich rangą funkcjonariuszy KGB twierdził, że "Maxwell współpracował z komunistami, ale nigdy nie zapomniał o swoich własnych interesach. Pomagał krajom socjalistycznym w zakładaniu spółek joint venture za granicą, ale nie za darmo. Dwa mld dol. potajemnie przekazane przez rząd bułgarski w celu wyprania pieniędzy pochodzących z handlu narkotykami, zniknęły w zachodnich bankach. Maxwell oferował też konta bankowe w Liechtensteinie wysokim rangą funkcjonariuszom ZSRR. W zamian za swoje usługi związane z otwarciem takich kont dla agentów KGB i przedstawicieli partii komunistycznej Maxwell otrzymywał sute prowizje".
W sierpniu 1999 r. "New York Times" ujawnił największą operację prania brudnych pieniędzy, jaką kiedykolwiek wykryto w Stanach Zjednoczonych. Konto otwarte w Bank of New York służyło do prania pieniędzy rosyjskiej mafii. Wartość operacji oszacowano na 10 mld dol. Sprawa prowadziła do Semiona Mogilewicza, jednego z głównych bossów rosyjskiej mafii, powiązanego z KGB. Mogilewicz był zamieszany w handel bronią, narkotykami, prostytucję i oszustwa inwestycyjne. To właśnie Robert Maxwell w 1988 r. otworzył mu dostęp do zachodniego świata finansów. Uzyskał też izraelskie paszporty dla Mogilewicza i ponad 20 jego wspólników.
Dzięki pomocy Maxwella Mogilewicz mógł rozszerzyć swoją sieć przestępczą na całą Europę.
Francuska badaczka Rosji Francoise Thom twierdzi, że to właśnie Maxwell odpowiada za "rosyjski trop" w biografii Epsteina. "Po śmierci Maxwella Epstein odziedziczył nie tylko jego ulubioną córkę. Odziedziczył również część sieci kontaktów Maxwella. Wszyscy amerykańscy obserwatorzy zastanawiali się, skąd pochodzi kolosalna fortuna, która pozwalała mu prowadzić "życie maharadży". W rzeczywistości było to życie w stylu rosyjskiego oligarchy".
Rownież Christopher Steele — były szef wydziału ds. Rosji w MI6 — uważa, że majątek Epsteina mógł pochodzić z Kremla: "Być może większość jego funduszy inwestycyjnych, których pochodzenie nigdy nie zostało wyjaśnione, faktycznie pochodziła ze Związku Radzieckiego".
Źródło: Wrpost
#polityka #pieniadze #rosja
