Ehhh I kolejny dzień to samo. Mam taką misję, codziennie T rano jak kupuję pieczywo to każdego kto maca bułki bez rękawiczki j⁎⁎ię jak psa na głos. I rzadko kiedy nie muszę tego robić, bo ale cóż - służba nie wybiera.
#gownowpis
Ehhh I kolejny dzień to samo. Mam taką misję, codziennie T rano jak kupuję pieczywo to każdego kto maca bułki bez rękawiczki j⁎⁎ię jak psa na głos. I rzadko kiedy nie muszę tego robić, bo ale cóż - służba nie wybiera.
#gownowpis
@jakibytulogin a ja wolę w tym układzie tego śmiecia niż zmacane przez innych pieczywo co mi potem pleśnieje, bo leniwa bulwa albo inny płatek śniegu nie potrafi ogarnąć podstaw higieny.
Chciałbyś żeby Ci ktoś nakładał np. w garmażerce albo na stanowisku z ladą gołymi, niemytymi rękami jedzenie? A sam to sobie robisz, bo najpierw macasz wózek albo koszyk sklepowy, wszystkie klamki po drodze, a na koniec nakładasz sobie takimi dłońmi pieczywo do zjedzenia. Smacznego xD
@jakibytulogin ty się przejmujesz jednorazówką, która realnie rozkłada się około 6 lat i waży 0.x grama a twój sąsiad pali oponami. Przyjmij, że dziennie ktoś w tych Indiach Europy zwanych polską pali w piecu oponami czy innym syfem i wytworzone przez niego jednodniowe zanieczyszczenie to używanie tych jednorazówek przez ciebie przez całe życie.
ale dziś miałem gościa z 50 lat i pierw łapa obmacal 3 bułki słodkie i czwartą wziął
@rm-rf Takich to się powinno prądem napierdalać...
chwytaj przez woreczek i w niego zawiń bułkę, do tego nie trzeba rękawiczek xD
@moll tak robię, a że zawsze biorą dwie buły to nie ma z tym problemu
a ja wolę w tym układzie tego śmiecia niż zmacane przez innych pieczywo co mi potem pleśnieje, bo leniwa bulwa albo inny płatek śniegu nie potrafi ogarnąć podstaw higieny
Trochę rozumiem ale trochę też nie, bo nawet jak w piekarni kupujesz, to nikt nie zagwarantuje, że piekarz nie był w krzakach przed formowaniem albo przy wykładaniu. Tak samo przewoźnik i inne sytuacje gdzie buły mogły nawet spotkać się z gruntem i jakiś chuj nie dał wszystkiego do "kasacji" - mamy nadziejże, że żyjemy w cywilizowanym świecie i jakoś idzie do przodu
A sam to sobie robisz, bo najpierw macasz wózek albo koszyk sklepowy, wszystkie klamki po drodze, a na koniec nakładasz sobie takimi dłońmi pieczywo do zjedzenia.
Higiena tak, ale życie w hermetycznym środowisku jest ultra niebezpieczne dla naszego układu pokarmowego. Jestem za tym, żeby nie przeginać i nie myć rąk co 30 sekund - a miałem taki etap podczas covida
@Fen ja tam wolę minimalizować... A co do do "sterylnego życia" - tu nie chodzi o dezynfekowanie wszystkiego tylko podstawy podstaw, bo patrząc nawet po tym w jakim stanie ludzie oddawali książki do biblioteki to tym bardziej po kontakcie z ogólnodostępnymi powierzchniami w miejscach publicznych nie nałożę sobie jedzenie nieumytymi rękami xD
@rm-rf panie kochany, miałem parę miesięcy temu taką sytuację.
Poszedłem do sklepu Top Market wziąłem bułki poszedłem do kasy, kasjerka bierze woreczek z bułkami otwiera go i merda paluchami przekłada liczy ile bułek
@Gustawff hmmm xD ja mam 2m wzrostu i ważę 110kg. Nigdy nikt się nie nasadzil na tyle bym musiał w jakieś fizyczne potyczki iść, przeważnie wszyscy się patrzą jak mordę drę. Ja ogólnie dużo przeklinam a jak jestem podminowany to wogóle dużo dużo więc brzmi to przeważnie jak by cię sebix spod bramy opierdalał xD
@rm-rf Nie mam czasu na cackanie się z rękawiczkami i nie chcę generować kolejnego plastikośmiecia. Biorę rękami, trzymając się ściśle zasady, że każda bułka, której dotknę, trafia do mojej siatki. Ale jak widzę kogoś macającego bułki, to też czasem coś powiem.
Z reguły jednak odzywam się z niecierpliwości - raz, czekając w kolejce za kimś kto przez 2 minuty nie mógł się zdecydować na smak papierosów, rzuciłem "jedne i drugie są o smaku raka płuc i przedwczesnej śmierci".
Zaloguj się aby komentować