Ehh... Dogadywałem się na kasę jako Advisor, wyszło, że przyjechałem na managera. Kasa nie jest zła... Ale to największa budowa turbin na jakiej byłem. Mam nadzieję, że podołam.


Trzymajcie za mnie kciuki, niech przedłużają kontrakt. Przynajmniej krechę szybciej spłacę za dom.


LR1800 dla atencji.


#pracbaza #wtgjarezza

877d5d26-49c9-43b5-9b47-e22abba3efd0

Komentarze (19)

@Lubiepatrzec no, my zawsze poratujemy radą.

BTW, @jarezz a próbowałeś kiedyś montować te wiatraki do góry nogami? Bo ten silnik z łopatami ciężki, montując go przy ziemii zaoszczędzi się na pracy dźwigu, no i prąd będzie produkowany niżej, więc będzie krótsza droga jego przesyłu i mniejsze straty.

@jarezz Doprecyzując bo w sumie brzmi jakbym sam stawiał wiatraki. Mieszkałem i pracowałem w Vaasie przez wiele lat. Relatywnie często polski słyszałem na ulicy czy gdzieś w muzeum, itp. Czy samochód PILOT na polskich tablicach widziałem. Zawsze jak pytałem to odpowiedź była, że stawia ktoś wiatraki, zbrojenia robi, operator dźwigu. Nawet spawacza z elektrowni atomowej spotkałem.

@xsomx no jeśli chodzi o branżę wiatraków to rodaków jest pełno wszędzie ale w FI bardzo dużo spotkałem i to czy środkowej, czy Ostrobotnii czy w Laponii.

Co do spawaczy z EJ - to na 100% z tej na Olkoljuto w nazwie (na bank źle zapisałem). Tam chyba wszystkie narodowości europejskie się przewinąć zdążyły.

Zaloguj się aby komentować