@Dudleus też mam problem z rękoma, nie ma co się zniechęcać. Mi to nerwica na tym tle właśnie wjechała, bo jak się później okazało mam lekki niedowład dłoni, a mnie non stop strofowano, że pismo brzydkie, a że sro, a że tamto. Gdzie faktycznie mogę na 120 kilo przerzucić dwa metry dalej ale jak słoik jest mocniej zawekowany to babskimi metodami się muszę za niego brać. Gdzie też byłem z tego powodu za dziecka po specjalistach ciągany ale mi jedna psycholog wywróżyła dysgrafię I chuj, super pomocna diagnoza.
Tak swoją drogą to z ćwiczeń na ręce to te dalekowschodnie, gdzie się robi te szpony tygrysa, dobrze sobie to porobić jak się pamięta na wzmocnienie dłoni.
Nie łam się chłopie, już samo to że dajesz radę bez alkoholu funkcjonować to jest gigantyczny krok, teraz to są już tylko drobnostki do ogarnięcia tak naprawdę.