Komentarze (11)

Jezusie, przecież to jest totalna bieda na talerzu

sosu brak, sera jak łupieżu wypruszonego z głowy xD to w zasadzie suchy makaron

@Foxington też pomyślałem o rodzynkach.

@Bobryikaczki Ja też, zresztą dla mnie Antonio, był guru włoskiego SlowFoodu.

Bez ingerencji w ilość składników, a po dobraniu wielkości (masy) patelni, wielkości gara do gotowania makaronu, ilości wody, czasu gotowania i temperatury początkowej masy jajecznej, carbonara zaczęła wychodzić idealnie.

Cała sztuka, to zbilansować cieplnie cały proces.

Jak za gorąca patelnia, zrobi się ziarnista jajecznica z serem i rozlazły makaron.

Jak za zimna, będzie surowe jajko, ziarnisty ser i twarde w środku kluchy.

Za trzecim razem wyszła idealna

@UncleFester przytrafiło mi się kilka razy zrobić jajecznicę, bo makaron był zbyt goracy, ale wydaje mi się, że obecnie mam dopracowane wszystko na tyle żeby podobne buble już mi się nie zdarzały

Zaloguj się aby komentować