Dziś Niedzielny dzień więc oprysk z jednej z moich ulubionych Roji H Black Tier.
A #conaklaciewariacie dzisiaj w tagu #perfumy pachnie
Miłej niedzieli i smacznej porannej kawusi.
# sotd

Dziś Niedzielny dzień więc oprysk z jednej z moich ulubionych Roji H Black Tier.
A #conaklaciewariacie dzisiaj w tagu #perfumy pachnie
Miłej niedzieli i smacznej porannej kawusi.
# sotd

@pomidorowazupa jeszcze dodam, ze Amouage kojarzy mi sie przede wszystkim z oregano, ktorego nie lubie, tu jest niby majeranek, ale ja caly zapach odbieram jako dobry blend z mocna skora, jest ziolowosc ale nie wprost majeranek.
Polecam tez Kilian Dark Lord, wyrafinowany Gga, biale kwiaty dodaja przestrzeni. Na szczescie ten jest jeszcze dostepny, musze w koncu dorwac flaszke. Z pamieci wydaje mi sie baardzo podobny do Opus xi.
Z kolei ten ALD z pamieci jest dosc podobny do Chypre du Nord, tylko srodek to troche inne jwiaty, musze zobaczyc reka w reke.
@pomidorowazupa Znam, ale jeszcze nie próbowałem. Próbowałem tylko Anubis i Spell 125. Anubis wydał mi się zbyt trywialny, jakby Saffron od Bohoboco, tylko z dodatkiem skórzanego akordu. Ale Spell 125 to miłość od pierwszego wdechu, dla mnie pachnie świeżo ściętą sosną, mieszanką żywic z naprawdę świetną ambrą.
@Cris80 Dzień Dobry!
U mnie dziś jedynie nadgarstkowy test ostatniej próbki od Annette Neuffer - Per Fumum: Ambar. I myślę, że jeśli chciałoby się poznać jej firmowe DNA, to pojawia się ono właśnie tutaj, w Missa Solemnis oraz Maroquin. Są do siebie podobne. Takie dobrej jakości, pełne, soczyste, posłodzone żywice.
@pomidorowazupa w dużym skrócie przyjemniaczek, choć otwarcie ma trochę brudne i indolowe od mieszanki jaśminu z błękitnym lotosem to sprawnie się "oczyszcza" i nabiera niesamowitej białokwiatowej świeżości i nawet rześkości; jest też trochę zielonej herbatki. Tytułowy irys otwiera się lekko skórzanym profilem z mikroskopijną ziemistością, a przy tym nadaje jeszcze słodyczy; zero szminki, czy marchewki, ta ziemistość też nie jest jakoś szczególnie istotna, bo z czasem przechodzi w bardzo kremowy, a wręcz maślany zapach. W bazie pieprzny i niesamowicie męski drzewny oudzik z kremowym sandałowcem.
Swoją drogą to pierwszy EO którego kupiłem we flakonie, po przetestowaniu z sampla musiałem go mieć, choć irys to dotychczas nie był mój składnik.
Zaloguj się aby komentować