Hejto.pl

Komentarze (9)

@Szyja zawsze mnie to zastanawiało jak można lubić zbieranie grzybów. Rodzinka mnie za dzieciaka ciągała na to, sobota 5:00 rano, mokro, komary i jeszcze gmyrej po jakichś krzakach. "No przecież zaroz obok stoł, jak żeś nie widzioł", "uchh ślepy nygus, tylko by żar i społ", "lezie, nie patrzy, połowe podepcze".


Kiedyś myślałem, że może chodzi o kasę, bo czasem nawet sporo dawało się zarobić (jak na czasy przełomu XX i XXI wieku) i zwyczajnie jest to wyprawa łupieżca do lasu jak po jakieś skarby, ale potem ceny grzybów spadły i nie wiele się zmieniło. To jest chyba jakieś niezaspokojony, pierwotny instynkt łowiecki, gdzie niby normalny człowiek na myśl to podgrzybku czy innej kurce nagle ma błysk w oczach, sierść się jeży, ślina cieknie jakby ten grzyb, to był pokarm na tydzień. A to jakiś chitynowy zapychacz, nic to prawie nie daje.


I tak to jest.

@vrkr myślałem że to pasta xd ale jak nie to odpowiadam, ja wkoło siebie mam swoje miejsca gdzie są grzyby, rosną mi nawet w lasku przed domem, więc dla mnie nigdy to nie jest wyprawa tylko wyjście na chwilę przed dom. A zbieram grzyby bo zapewniają mi bardzo tani posiłek. Gotuję sobie ziemniaki, do tego na patelni sos grzybowy. Czasem przez tydzień jem codziennie grzyby z ziemniakami na obiad bo tyle ich jest.

Zaloguj się aby komentować