Dyskusja użytkownika Wyrocznia
Dzień dobry.
Dobra wiadomość. Partia rozwiązała problem umierających w szpitalach kobiet. Otóż winni są uchodźcy.
- Bo czemu nie? Robaki nie przeszły, papież okazał się mało kogo interesować, więc trzeba znaleźć coś nowego. Narracja o "prorosyjskim Tusku" (o czym napiszę oddzielnie) może jednak nie wystarczyć i pewnie nie każdego przekona. Zatem wracamy do starego, dobrego wzbudzania lęku przed Obcym. Elgiebety się wyczerpały, ale zawsze są jeszcze brązowi ludzie.
- Oczywiście to zupełny zbieg okoliczności, że Partia odpala nową kampanię nienawiści wobec uchodźców i Unii Europejskiej akurat teraz, gdy cała Polska mówi o śmierci kolejnej kobiety, którą poświęcono w imię płodu oraz o następnych dwóch, które się uratowały, bo w ich sprawach zainterweniowały organizacje pomocowe i media. Ledwie przedwczoraj, w kilkudziesięciu miastach Polski odbyły się masowe protesty przeciwko barbarzyńskiemu prawu, które Partia wprowadziła na życzenie fundamentalistów z Wiadomego Instytutu. Podobnie jak w przypadku Izabeli z Pszczyny, tak i teraz, informacja o tragedii z Nowego Targu przebiła bańki informacyjne. Więc propaganda musiała zareagować. Więc wymyślono uchodźców.
- Tak, wymyślono. Bowiem jeśli spojrzeć na fakty, to widać, że narracja Partii nie trzyma się w ogóle kupy. A kłamstwo manipulację dezinformacją pogania.
- Po pierwsze: nie chodzi o migrantów, tylko uchodźców. Czyli ludzi, którzy obecnie przedostają się do UE przez Morze Śródziemne, posadzi się w ośrodkach we Włoszech czy Grecji, gdzie ustali się czy w krajach ich pochodzenia rzeczywiście grozi im śmierć lub prześladowanie. Czyli wiecie, zrobi się dokładnie to, co Polska powinna robić z osobami przekraczającymi granicę z Białorusią, ale czego Polska nie robi, bo Polska woli wywozić dzieci do lasu. Więc żadna inwazja sprytnych Arabów, którzy będą ciągnęli potężny polski socjal nam nie grozi.
- Po drugie: chodzi o, trzymajta się, 2000 osób. Dwa. Tysiące. Tyle wedle propozycji UE miałoby przypaść Polsce. To jest jedna osoba na 19 tysięcy mieszkańców. Czyli w takiej Warszawie zawrotne 100 osób. Taki jeden autobus w godzinach szczytu. Normalny zalew. Można panikować.
- Po trzecie: porozumienie UE polega na stworzeniu mechanizmu solidarnościowego. W skrócie chodzi o prostą zasadę, żeby całego ciężaru uchodźców nie brały na siebie państwa południa, tylko żeby inni je nieco odciążyli. Wiecie, czyli dokładnie taki mechanizm, jakiego Partia się domagała, gdy uchodźcy zaczęli pojawiać się u nas. Wydawać by się mogło, że domaganie się takiego mechanizmu w poniedziałek, by potem wetować go na forum UE w piątek jest sprzeczne, ale to złudzenie. To ma głębszy sens. Wystarczy zrozumieć, że celem nie jest opanowanie fali, tylko wprowadzenie społeczeństwa w stan terroru, który można potem skapitalizować nad urną.
- Po czwarte: o powyższym może świadczyć choćby to, że Polska nie zaproponowała żadnego rozwiązania. Nic. Zero. Null. Po prostu mówimy nie i już.
- Po piąte: porozumienie zakłada m.in., że Włochy mogą wprowadzić przyspieszoną procedurę deportacji. Sprawdzanie migrantów ma trwać krócej, a deportowanych ma być więcej ludzi. Wszystko odbywa się w porozumieniu z państwami spoza UE, np. z Tunezją. Wychodzi więc na to, że Włosi chcą, jak to lubią powtarzać aparatczycy Partii, "pomagać na miejscu". Co robi Partia? Wetuje. Oczywiście razem z Węgrami.
- Po szóste: porozumienie zakłada, że każde państwo ma prawo odmówić przyjęcia swojej grupy, za opłatą 2000 euro od osoby, co ma pokryć koszty ich obsługi we Włoszech czy Grecji. Zatem Polska może w każdej chwili po prostu zapłacić 40 milionów euro i nie przyjąć nikogo. Ktoś powie, że to dużo. Ja powiem, że to niecałe 3 tygodnie kar za samą Izbę Dyscyplinarną. A jakoś nie widzę, by Partia śpieszyła się z ich ogarnięciem.
- Po siódme: Partia mówi, że zła Unia coś nam teraz narzuca, a gdy rok temu do Polski przyjechało dużo uchodźców z Ukrainy, to Unia nie pomogła. Cóż, każdy kto pamięta wiosnę zeszłego roku, z pewnością pamięta także, że Unia jak najbardziej pomogła nam finansowo, a inne kraje jak najbardziej przyjmowały Ukraińców. W tym celu wprowadzono nawet tzw. ochronę tymczasową, która umożliwiła uchodźcom z Ukrainy korzystanie z usług publicznych na równi z obywatelami wspólnoty. Fun fact: w Niemczech korzysta obecnie z tego programu więcej Ukraińców niż w Polsce.
- Po ósme: Unia zresztą zapłaciłaby nam znacznie więcej, ale, hehe, Partia o te dodatkowe środki nie wystąpiła. Mogła, ale po co, skoro można było szczuć na Niemca.A jeszcze dodatkowe środki nie mogły być wypłacone, bo... nie było mechanizmu solidarnościowego. Wiecie, dokładnie tego, który Partia właśnie wetuje. Oczywiście razem z Węgrami.
- I teraz Partia zapowiada referendum w sprawie "przymusowej relokacji migrantów". Jestem głęboko przekonany, że pytanie referendalne będzie obiektywnie postawione i nie będzie wzbudzało niepotrzebnego strachu. No, tak będzie.
- Skojarzenie z kampanią 2015 roku jest oczywiste. Wtedy też wzniecono ogromną histerię o powalające 7000 osób. No, to tutaj wyszłyby już trzy, może cztery autobusy na taką Warszawę. Normalnie zalew, inwazja, strach się bać. Ale mi ten pomysł kojarzy się jeszcze z referendum, które Partia proponowała w tamtej kampanii, a które miało dotyczyć niemieckiego spisku, mającego na celu wykupywanie polskich lasów. Tamto zagrożenie również wymyślono całkowicie od zera. Wtedy również Partia konsekwentnie blokowała jakiekolwiek realne rozwiązania czy propozycje. Wtedy również rozkręcono histerię wokół nieistniejącego problemu. Deja vu jest zatem podwójne.
- A żeby było jeszcze śmieszniej - to Partia akurat sprowadza znacznie więcej migrantów niż PO. Serio, powiedzcie to wujkowi pisowcowi. Liczba wydanych czasowych praw pobytu z 19 pozaunijnych krajów (głównie azjatyckich) wzrosła po rewolucji z 18 do 86 tysięcy. Partia chętnie przyjmuje Egipcjan, Hindusów, Uzbeków, Tadżyków czy Kirgizów, jednocześnie strasząc Irakijczykami i Afgańczykami. W jaki sposób Egipcjanin jest nam "bliższy kulturowo" niż Irakijczyk - to wie już tylko Prezes. W 2020 roku, samym Gruzinom wydano o 2400 więcej pozwoleń niż rok wcześniej. To są dane z oficjalnej strony rządowej.
- Fakt, że Partii nie udało się ustawić kampanii ani pod znakiem nienawiści do LGBT+, ani obrony papieża, ani absurdalnego spisku robaczanego, napawa mnie pewnym optymizmem. Możliwe, że tym razem histeria antyuchodźcza, która jest przecież głęboko rasistowska i ksenofobiczna, jednak nie zażre. Możliwe, że nie damy się ogłupić aż tak bardzo, jak w 2015 roku.
- Nie zmienia to jednak faktu, że Partia próbuje odpalić kolejną operację dezinformacyjną, wymierzoną w polskie społeczeństwo. I podobnie jak w przypadku poprzednich, o wyprzedaży lasów, seksualizacji dzieci, wynaradawianiu, dechrystianizacji, "ideologii dżęder" i "niemieckim neokolonializmie" - operacja ta okazuje się całkiem zbieżna z linią propagandową Kremla.
Miłego dnia i smacznej kawusi.
#jebacpis #bekazpisu #wiadomoscipolska #putinowskapolska #polityka
(tekst nie mój, źródło: Dobiesienia z putinowskiej Polski na fb)
