Dwóch siódmoklasistów stało w kolejce do odbioru podręczników i z nudów wyzywali się nawzajem. A że wyzwiska były z gatunku "twoja mama gotuje herbatę z wody po pierogach", a ja wiedziałam, że to najlepsi kumple, więc nie reagowałam.

Jeden z nich podchodząc do mojego biurka powiedział doceniając drugiego "uu, ale mi pocisłeś", ale chwilę później poprawił się sam: "mówi się pocisnąłeś. Dobrze mi pocisnąłeś".


Byłam pod takim wrażeniem jego samoświadomości językowej, że obiecałam poprosić ich polonistkę o plusik, czy nawet piąteczkę z polskiego


#jezykpolski #szkola

9c95f760-3b3f-4774-acdd-5d3fd5a8af33

Komentarze (13)

@smierdakow to jest normalny język pomiędzy facetami. Wszystkie grupy z jakimi miałem do czynienia w życiu tak sie zachowywały między sobą, ale tylko w swoim ścisłym gronie.

@Koneser

Ja tak czasem rozmawiam ze swoją dziewczyną. Trzeba było jej rodzicom na spokojnie wytłumaczyć, że to nie ubliżanie, tylko takie zaczepki for fun.


Miałem też taką relacje ze swoją przełożoną i odbyliśmy rozmowę z dyrektorem, że taka relacja po prostu jest.

@KatieWee dzieciaki mają 5 godzin języka polskiego tygodniowo. Albo i więcej. Ten przedmiot w szkole służy głównie mieleniu mózgów młodych ludzi i indoktrynację narodową od najmłodszych lat. To jest cena "darmowej" publicznej szkoły. Trochę Cię pouczą ale za te kilka godzin przydatnych przedmiotów zrobią papkę z mózgu. Takaprawda

Zaloguj się aby komentować