Dużo myślę o przemijaniu. Tak nie wiele wiemy o śmierci. Przyjdzie kiedyś czas na każdego z nas. I myślę że nie ma to znaczenia. Nie ma znaczenia kiedy przyjdzie ten koniec. Umieranie może być ciężkie i długie, może być też szybkie i mało bolesne to ma znaczenie ale śmierć nie. Śmierć nie ma znaczenia bo nie jest nawet zdarzeniem w życiu. Jaki jest zatem sens życia? Myślę że jest nieopisany. Żadne sława tego nie opiszą. Żyjmy najlepiej jak potrafimy i zaufajmy ziemi po kórej chodzimy. Wysiłek ma znaczenie, miłość, smutek i wszystko co przeżywamy ma znaczenie. Ale śmierć nie ma znaczenia, to tylko stan który mało rozumiemy ale każdy z nas już tam był. I co w tym złego? Nic, tak po prostu nic złego nie ma w nieistnieniu, tak samo jak nic złego nie ma w byciu sobą.