@artur200222 nie tylko u ciebie. U mnie takie wyspy też "wykostkowali". Próg najazdu jest taki, że nawet jadąc normalnie wcale nie takim tanim rowerem to czuć i to konkretnie. W innej miejscowości, ze 3 ulice od miejsca gdzie mieszka szwagier zrobili taką zajebistą wyspę, że jak wjedziesz tam z większą prędkością, niż 5 na godzinę to urywasz miskę. Miskę straciło tam już tylu ludzi, że przed wyspą postawili ostrzeżenie ale dalej nikt tego gówna nie ruszył. Możliwe że temu, że miejscowość to zwykła wioska. I takich wynalazków jest sporo, aż się przypomina jak kiedyś na potęgę montowali te progi zwalniające, które były do przesady wąskie, a wysokie.