Drogi pamiętniczku, #podsumowanieroku 2025.
To był dobry rok:
a. Nie nauczyłem się lepiej jeździć na desce
b. Nie rozwinąłem się z moimi pasjami
c. Pracowałem więcej niż kiedykolwiek
Tyle z sarkastycznych plusów. No ale jakby nie patrzeć:
Ad. a. Wychodziłem ze swojej strefy komfortu i starałem się nauczyć nowych rzeczy jak deskorolka.
Ad. b. Nie rozwinąłem pasji, ale zdjęcia z wakacji po wywołaniu wyglądają lepiej niż na ekranie.
Ad. c. Więcej pracy to więcej oszczędności, czyli większe poczucie bezpieczeństwa.
Poza tym prowadziłem skrupulatne notatki, z których mam do siebie kolejne wnioski:
-
Bieganie jeszcze nie jest dla mnie. Wracałem z niego bardziej wkurzony i przebodźcowany niż przed. Ale to wina tylko miejsca treningu czyli wokół komina. Na razie pozostaje rower
-
zdecydowanie za dużo dni, w których towarzyszył alkohol. Ale stopniowo jest ich rok do roku mniej, więc tendencja dobra.
-
fast foody mega zaskoczyły. Myślałem, że spożywam tego więcej.
Plany na przyszły rok? Żadnych statystyk, może oprócz liczenia kalorii w fitatu co zaniedbałem w tym roku.
Czego życzę Wam i sobie? Aby #hejto pozostało tym portalem jaki jest do tej pory


