Komentarze (16)
Na takich ścieżkach rowerzysta musi ustępować pierwszeństwa pieszym.
Hipotetyczna sytuacja: dwa samochody nie mogą się wyminąć, bo po obu stronach idą piesi lub jadą rowerzyści. Samochody muszą ustąpić rowerzystom i pieszym, a rowerzyści muszą ustąpić pieszym. Czyli samochody muszą ustąpić pieszym. Na ulicy. To rzeczywiście "uspokoi ruch".
A z drugiej strony dobry wałek.
"Sołtysie/Burmistrzu/ktokolwiek! Nie mamy chodników, brodzimy w błocie, proszę zbudować nam chodnik choć z jednej strony!"
"Proszę bardzo!" <śmiejący się nosacz sundajski.jpg>
@NiebieskiSzpadelNihilizmu liczba wypadków na drogach z udziałem pieszych i rowerzystów maleje* bo wprowadzono nakaz ustąpienia pieszemu zbliżającemu się do przejścia. Co by tu.... ]:->
'* - Dla rowerzystów rośnie, ale to pewnie przez zwiększenie liczby rowerów i aktywnych użytkowników. No i jakbym to ujął, to by mi nie pasowało pod tezę
@macgajster otóż nie - współczesne drogi, służące tylko do jazdy samochodem to wytwór XXw. A miejskie lub lokalne ulice zawsze były nastawione na ruch pieszy, nawet tworzyły swoiste serce życia miejskiego. Jeśli chcesz zobaczyć jak to wyglądało, to wąskie uliczki starówek miast są tego pozostałością.
I też nikt nie zamierza nagle zwężać autostrad, czy zmieniać dróg międzymiastowych w deptaki - przecież nie taki jest ich cel, a właśnie to co piszesz, czyli szybkie poruszanie się samochodem. Ale drogi osiedlowe raczej będą korzystać z takich rozwiązań coraz częściej, bo się to po prostu opłaca
@AureliaNova oj, Warszawa sp. z o.o. ma odmienne zdanie. Właśnie zwężają jedną z trzech/czterech dróg wlotowych na teren o wielkości 120 ha. Są tu dwie duże spółdzielnie, nowe bloki, bardzo nowe bloki i jeszcze dobudują na pewno kilka dodatkowych dziupli. Nie jest to żadna lokalna ulica ani serce życia miejskiego.
Patrzę na zdjęcia satelitarne, droga miała szerokość 10 m, mogła zmieścić samochody zaparkowane na poboczu/chodniku i spokojnie mieścił się autobus/ciężarówka na pozostawionej przestrzeni. OK, chodnik był robiony w PRLu, więc wymagał naprawy. Parkowało tam na oko 50 samochodów, szczególnie w godzinach pracy dużego i jedynego korpo obok.
Teraz, według projektu, droga ma mieć 6,5 m i zatoczki na łącznie 8 miejsc parkingowych + 2 dla niepełnosprawnych.
Czy niektórzy "ludzie" jeździli tam szybko? Tak, nawet jeden zawinął się na latarni. Czy będą jeździć szybko, choć ulicę zwężono? Tak.
Już teraz tworzą się korki, bo dobudowano multum mieszkań do niedostosowanej infrastruktury. Nie mówiąc o tym, że nie ma gdzie zaparkować samochodu, bo co rusz likwidują kolejne miejsca i otwierają wspaniałe "osiedla" deweloperskie.
Zaloguj się aby komentować


