Drodzy!
16 listopada zbliża się wielkimi krokami i miałem dziś zrobić risercz gdzie moglibyśmy się spotkać, ale pająk szepnął mi, że smok wykonał już wstępny rekonesansowy lot nad Lublinem i znalazł tam miejsce, które nazywa się Święty Spokój – nazwa, przyznam kusząca.
Plusem tego miejsca, jak dowiedziałem się z relacji z drugiego, pajęczego odnóża jest to, że właściciel ponoć nie ma nic przeciwko, żeby jakieś żarcie ze sobą przynieść, a poza tym mają rozmaite napoje: alkoholowe i bezalkoholowe, w sobotę mają otwarte do 2 i nie ma problemu żeby zrobić rezerwację na tak mniej więcej 12 osób. Mnie się podoba, ale chciałem jeszcze zapytać Was. Ta o Wasze zdanie na temat miejsca, jak i o deklaracje, kto przyjdzie. Tak żeby wiedzieć, na ile osób tę rezerwację zrobić.
Słucham Państwa, a i pozwolę sobie otagować #lublin, bo może jakiś mieszkaniec ma lepszy pomysł. Albo prowadzi tam własną działalność gospodarczą, na przykład w postaci jakiegoś pubu.
#zafirewallem