Komentarze (12)
@sireplama Fukushima to ten sam casus co w Czarnobylu tylko w krzywym zwierciadle. W Czarnobylu postanowili sobie robić testy aż do przegrzania reaktora, w Fukushimie wybrali takie miejsce na reaktor, że jak przyszło trzęsienie ziemi, to tsunami zniszczyła zbiorniki paliwa i przerwała pracę generatorów diesla zasilających układy awaryjnego chłodzenia. W jednym i drugim przypadku nie było tu magicznego jebnięcia znikąd, nawet ten nieszczęsny czarnobylski RBMK gdyby nie pojebane pomysły kacapskich dygnitarzy, to możliwe, że nic by się nie stało i elektrownia zostałaby naturalnie wygaszona zanim jej wady konstrukcyjne doprowadziłyby do czegoś poważniejszego, bo o to też po latach pojawiły się uzasadnione obawy.
Natomiast czy to jest robienie sobie żartów? Średnio, wolę taką dyskusję w luźniejszym tonie, nawet jeśli tam jest jakiś mem po drodze, niż nasze narodowe forte, czyli ogólnospołeczne nadęcie się z kijem w dupie na "powagę" i "ciężką historię" i jak to powinniśmy "pamiętać", "pamiętać" i "nigdy nie zapominać". Jak w jakimś historyczno-martyrologicznym spierdoleniu, w którym i tak już tkwimy. Nic z tego dobrego nie wynika poza tym, że na każdym kroku tylko się udręczamy i szukamy powodu do wkurwienia.
Zaloguj się aby komentować
