Dlaczego współczesne usługi oparte o hindi operator i AI są takie gówniane?
Bo hindi prompt manager nie wie co klepie.
Jest sobie usługa serwerów vps zza wielkiej wody. Dostaje w poniedziałek email, że dzisiejszej nocy będzie przerwa techniczna bo robią upgrade systemów. Serwer w lokalizacji europejskiej. Nie pierwszy i nie ostatni raz.
Jakie było moje zdziwienie jak rano zobaczyłem, że serwer leży. Otwieram konsole, a tam wisi na konfiguracji uefi. Super.
Reset, znowu wróciło. Pewnie boot menu się wysypało. Sprawdzam konfigurację, a tam brak mojego systemu. To menu dysków, nie widzi dysku.
Grubo.
To czas na jakieś rescue. Biorę jakieś iso od nich. Dysk widzi, to chociaż tyle. No to reinstall gruba. Linuksowe środowisko chroot nie chce się podnieść dla uefi, bo iso jest za stare xD. Stabilne usługi.
Próbuje wrzucić swoje iso z urla. Download failed.
Za⁎⁎⁎⁎ście.
Biorę jakieś inne ich iso. Podniosło się. ping 8.8.8.8 jest. To próbuje pobrać gotowy skrypt do naprawy i nie rozwiązuje się nazwa dns. Jak zwykle to wina dns. Zmiana serwera na 8.8.8.8 poszło. Przeinstalowałem reboot i zastałem pusty grub. Zrobiło się jakby świątecznie.
To szukamy dysku
ls
ls (hd0,gpt1)/
ls (hd0,gpt2)/
ls (hd0,gpt3)/
jest i on, to
configfile (hd0,gpt2)/boot/grub/grub.cfg
wstało menu, system się odpaliłem.
reinstalacja grub
grub-install --target=x86_64-efi --efi-directory=/boot/efi --bootloader-id=debian
update-grub
Przy okazji sprawdzenie czy wszystko wstało i update systemu. Okazuje się, że pociągnęło z dhcp adresy dns, które nie działają.
Wychodzi na to, że tak zaktualizowali systemy matki pod wirtualizacje, że uwalili konfiguracje uefi dla maszyn wirtualnych. Dla swoich też xD
#programowanie #linux #hosting

