Dawno mnie tu bardziej "aktywnie" nie było - ale dziś nietypowo, bo z moim pierwszym podsumowaniem postanowień. Zanim ktoś się puknie w głowę i stwierdzi: co jest, żeby w maju robić takie pierwsze podsumowanie - testowałem na sobie zarówno podsumowania roczne, jak i miesięczne, zazwyczaj z niezłymi efektami, ale czegoś mi brakowało. Dlaczego? Bo miesiąc to zdecydowanie zbyt krótki termin na postawienie sobie solidnego celu nauki czegoś, za to jest fajna elastyczność w stawianiu sobie celów i dostosowywaniu do warunków życiowych, a z kolei rok dokładnie odwrotnie. Stwierdziłem, że być może tym, czego potrzebuję jest podejście bardziej pośrednie : konkretnie trymestralne, ale w formie nieco bardziej studenckiej (tj. luty-maj, czerwiec-wrzesień i październik-styczeń). Uznałem, że nie przez przypadek studia czy kursy językowe są w taki sposób zbudowane i około 15-17 tygodni jest wystarczający, by przy regularności nauczyć czegoś nowego bądź wyznaczać sobie zamknięte etapy nauki czegoś, a na koniec móc mierzalnie ocenić swoje efekty.


Nie będę mówił konkretnie na forum publicznym o moich celach i postanowieniach (sorki :P), natomiast z grubsza dotyczą 3 kwestii:


  • rzeczy związanych z codziennym życiem, zdrowiem, etc. (typu oszczędzanie, oddawanie krwi, uprawianie sportu),

  • rzeczy związanych z nauką i pracą (ale tylko faktycznie na studiach i w pracy, a nie czegoś, co robię dla siebie w prywatnym życiu),

  • moich prywatnych zainteresowań i pasji (np. czytanie książek, nauka języków, rozwijanie siebie)


Cele mogą być albo mierzone w systemie tygodniowym/dwutygodniowym/miesięcznym (czyli ileś razy tygodniowo/etc. coś wykonałem), albo jakiś cel został wykonany w całości okresu. Czasem coś musiało być wykonane wystarczającą liczbę razy w tygodniu i dopiero wtedy tydzień był zaliczony (co sprawia, że max. suma wynosiła 100%), a czasem suma wykonanych czynności mogła w całym trymestrze przebić wyznaczony cel. Czasem zależało mi na zrobieniu serii kolejnych okresów czasowych do zaliczenia i jeśli wystąpiła przerwa, licznik leciał od nowa, etc. — możliwości i pomysłów miałem mnóstwo, korekt w trakcie trymestru też było sporo, w zależności od wyciąganych na bieżąco nauk.


Wyniki z zamazanymi ważnymi informacjami są widoczne na zdjęciu, pora na ich omówienie. No więc najlepiej nie było, szczególnie jeśli chodzi o kwestie zainteresowań i pasji xD Zdecydowanie za dużo chciałem ich zrobić naraz i zwyczajnie nie wyszło - kolejny trymestr będzie pod tym względem łagodniejszy, szczególnie przez pryzmat okresu wakacyjnego i dużych planów w innych kwestiach. Poza tym jestem całkiem zadowolony, zarówno z siebie, jak i z metody sprawdzania postanowień i celów. Testy będą trwały rzecz jasna, ale metoda zostanie ze mną na dłużej


Tymczasem przystępuję do planowania okresu czerwiec-wrzesień, więc na początku października można spodziewać się kolejnego mojego podsumowania


#postanowienia #postanowienia2024 #rozwojosobisty

1420a586-4f8a-489e-a80d-ddb2444c8852

Komentarze (22)

#postanowienia i Owca odpalił excella

Shit is gonna get real


No to trzymam kciuki żebyś przemalował wszystkie wiersze na zielono.

@bojowonastawionaowca przynajmniej coś masz zrobione, bo jak miałem fazę na takie planowanie życia, to potem się okazało, że dłużej projektowałem tabelki i szukałem pomysłów, niż spędziłem na ich wypełnianiu. XD

@bojowonastawionaowca Może i zabrzmi coachingowo, trudno... Spoko że napisałeś do wglądu publicznego, pewnie liczysz że skoro zobligowałeś się publicznie to więcej dowieziesz, przy okazji ładnie to rozpisałeś. Nie szukałbym motywacji u kogokolwiek (zwłaszcza rodziny). Motywacja przeminie, ale to dyscyplina decyduje czy you get shit done or not.

Sam decydujesz czy siebie szanujesz czy nie.

Z mojego doświadczenia wynika też, że zbyt dokładne planowanie wielu rzeczy do przodu powoduje tylko stratę czasu na planowanie i samorozczarowanie bo zawsze coś mniej lub bardziej nie pyknie. Podobnie na etacie - niemożliwe jest że szef mówi ci na pół roku w przód szczegółowo co masz zrobić i w jaki dokładnie sposób i każde odstępstwo nie będzie mile widziane - bezsens.

Jeżeli wpis wynika z tego że jesteś zwykłym atencjuszem - to zapomnij co właśnie przeczytałeś xD

@dolchus gdybym szukał motywacji, to by ten wpis powstał na początku lutego, a nie już po pierwszym okresie Bardziej chodzi o podzielenie się pomysłem - może jeszcze komuś coś takiego podpasuje. Moim zdaniem warto mieć marzenia i cele, a nie ma innej drogi dotarcia do nich jak rozpisanie to sobie na poszczególne elementy (acz niezbyt drobno, pełna zgoda) i zdyscyplinowanie się samemu w drodze do ich realizowania - wtedy, przy odrobinie szczęścia jest duża szansa powodzenia

@Deykun o Panie xD szanuję egzekucję, chociaż dla mnie to aż zbytnia szczegółowość Ale jeśli Tobie się sprawdza i masz z tego wnioski dla siebie, to głębokie ukłony!

@bojowonastawionaowca nic z tego nie zrozumiałem ale ważne, że jesteś zadowolony xd

A tak serio no to tych zielonych niby jest mniej niż czerwonych ale jak masz coś w 70 czy 80% ogarnięte to i tak bym to już zrobił na zielono bo to już niewiele brakło

@bojowonastawionaowca tabelki, procenty, Excele - jak w korpo xD dla mnie za skomplikowany system, ale najważniejsze, że się u Ciebie sprawdza

Zaloguj się aby komentować