Czy warto zakładać profile randkowe w 2026 roku?
TL;DR: nie warto
Równo 14 dni temu założyłem konta na prawie wszystkim co się dało:
-Tinder
-Badoo
-Boo
-Bumble
-Facebook dating
Ogółem to mam 28 wiosen i szukałem kobiet w wieku +/- 5 lat. Czyli od 23 do 33 lat. Jak jesteś w innym przekroju wiekowym to twoje odczucia mogą być zupełnie inne.
Najpierw o apkach, potem o kobietach.
Tinder: najsłynniejsza apka do tych celów. Ogółem dla brzydala 3/10 nie ma sensu jej instalować. Miałem 2 pary. Jedna para to był trans/trap/crossdresser. Wiedziałem, że TO mnie polubiło więc dla dobra algorytmu też przesunąłem w prawo. Beka bo oczywisty chłop w babskich ciuchach wypierał się bycia tranzystorem xD A druga para laska plus size ale nie odpisała. Trafiłem też na dziewczynę, która mnie gnębiła w gimnazjum i wiem, że przesunęła mnie w prawo ale odruchowo machnąłem w lewo, szkoda to byłoby zabawne xD Aplikacja przez jakieś 500 pierwszych przesunięć pokazuje ci same instagramowe supermodelki więc nie dostaniesz w tym czasie żadnej pary. Jak przebijesz się przez złote szambo to się pojawiają normalne dziewczyny.
Bumble: najprzyjemniejsze UI ale za to kompletnie nie działa. Miałem chyba z 2 pary ale żadna laska do mnie nie napisała w 24h/48h więc pary przepadły. Tutaj nie ma hierarchii, profile są losowo: raz supermodelki, raz alternatywki, raz normalnie dziołchy
Boo: jeżeli lubisz dziewczyny plus size albo alternatywki to będzie to twój raj. Co prawda założenie profilu zajmuje z 30 minut i miałem w tym czasie ochotę wyrzucić telefon przez okno. Ale za to apka przemawia do lasek "nie jestem taka jak inne" więc masz tam od groma alternatywek oraz lasek plus size z niską samooceną. W sumie wpadły 4 pary, 3 mnie zghostowały po 3 wiadomościach. Czwarta leczy się na depresję i siedzi na zwolnieniach od pracy więc wybitnie nie na moje siły xD
Badoo: Ludzie mawiają, że to gorszy Tinder gdzie są same brzydkie, grube i z dziećmi. No nie zauważyłem. To samo co bumble, raz ładne, raz brzydkie. Ale wpadły 4 pary i nawet z jedną wyszedłem na spacer.
Facebook dating: Po prostu nie działa. Ani jednej pary, ani jednego polubienia.
Dziewczyny:
W skrócie patrz obrazek. W ogóle to w 2018/2019 jak miałem te apki to trafiłem tylko na 1 koleżankę ze szkoły, teraz już widziałem 4 xD. Przede wszystkim jest problem, że dziewczyny tutaj niby szukają kogoś na jednorazowe brykanie czy tam na związek ale w rzeczywistości żyją dopaminą z łapania par. Laska z którą się umówiłem to mimo, że sama cisnęła na stały kontakt przez insta/fejsa to wciąż regularnie używa aplikacji. Dwa dni losowo sprawdzałem na badoo i jest chronicznie online (tutaj akurat widać kiedy ktoś jest online). W sumie te apki też są mega demotywujące, co nie klikniesz to wyskakuje komunikat abyś zapłacił premium. Pierwszego tygodnia przesuwałem codziennie te apki, drugiego to już mi się nie chce i nawet nie otwierałem ich przez 3 dni.
"A ja miałem tindera i ru⁎⁎⁎⁎em cały czas". No fajnie. Doświadczenia będą się różnić w zależności od tego ile masz lat, gdzie żyjesz, jak wyglądasz. Ja jestem just regular everyday motherfucka i szukam przeciętnej dziewczyny dla siebie. Ty jak masz np. 40 lat i jesteś zadbany to się pewnie tam zaruchasz na śmierć. Z tego co podglądałem inne przedziały wiekowe to panie powyżej 35+ mają opisy krzyczące DESPERACJA i oczekują, abyś przynajmniej miał pracę (jakąkolwiek) i nie był alkoholikiem. Więc jak jesteś w średnim wieku, ogarnięty i nie przeszkadza ci że te kobiety zazwyczaj mają dzieci, to seksu będziesz miał do oporu.
Natomiast jak masz poniżej 30stki to weź odłóż kilka stów i idź do profesjonalistki nawet na durny masaż z happy endem. O wiele lepiej to działa na chemię mózgu niż randki z tinderówkami.
Z plusów to sprawdziłem się, że jeszcze umiem gadać z kobietami. Tylko z minusów to mi się nie bardzo chce bo każda którą poznałem zachowuje się identycznie. A w ogóle to patrzyły na mnie jak na świętego graala gdy mówiłem, że założyłem konto tydzień temu, gdy one siedzą na tinderach i badoo od 3 czy 5 miesięcy.
#podrywajzhejto #tinder #boo #badoo #bumble

