Czy jestem za stary na oglądanie bajek? Tak jestem za stary, ale nikt tego nie sprawdza. Czy właśnie wróciłem z filmu w #kino z córą? Tak, wróciłem i mogę polecić. "Hopnięci" lekka łatwa i przyjemna treść o przyjaźni i ratowaniu świata oraz o celach i wyborach, które podejmujemy. Sporo śmiechu. I niestety coś co mnie zawsze denerwuje, czy ludzie przychodzą do kina się nażreć, przeglądać komórkę i komentować, czy na film? #filmy #animacja #pixar
Komentarze (9)
Na oglądanie bajek nigdy nie jest sie za starym, zazwyczaj niosą przeslanie bardziej wartościowe niz filmy dzisiejsze
@kainserezc ja z takim guiltypleasure poszedłem na pierwszego Shreka do kina, nie wiedząc do końca czym jest, poza tym że bajka...
Ledwo przeżyłem seans, jak i reszta dorosłych co z dziećmi przyszli.
Ja to głównie animacje oglądam. Wyjątkiem był ostatnio Edd Wood i dziś La Vegas Parano.
@kainserezc nie ma czegoś takiego jak bycie za starym na oglądanie bajek :p Uwielbiam oglądać i tak będzie do samego końca mojego życia xD
@bojowonastawionaowca Znam "Epokę lodowcową" na pamięć. To nie żart. To horror
@bojowonastawionaowca - śpiewałem dzisiaj Let it Go, w biały dzień, na ulicy, na głos - tak, znam słowa na pamięć
@koszotorobur I tak warto się bawić w życiu, szanuję! 🥰
@kainserezc
czy ludzie przychodzą do kina się nażreć, przeglądać komórkę i komentować, czy na film?
W kinie jestem raz na 2 lata. 2 wizyta od końca - poszedłem do "kina z duszą" w moim mieście, czyli kina które istniało zanim wprowadziły się tu sieciówki.
Okazało się, że tam też sprzedają żarcie, za to śmierdzi, ekran jest mały, a audio słabe i za głośne. I chyba kluczyk trzeba było do kibla brać, czy jakiś tam inny problem był, nie pamiętam. I chyba były reklamy, choć mało, myślałem, że nie będzie.
Na ostatniej wizycie, popularny film, niepopularna pora, sieciówka, 20 osób na sali. Reklamy przebolałem. Film okazał się być totalnie słaby, dobrze oceniany, ale bardzo nie dla mnie. Starałem się mimo to wczuć się i dobrze się bawić. Ale głosy z tyłu nie pozwalały, dziwne komentarze, głupi śmiech. Aż miałem wrażenie, że jedna dziewczyna chyba upośledzona. Potem w sumie sie okazało, ze to rodzice przyszli z dorosłymi dziećmi i dziewczyna faktycznie upośledzona. No cóż, żal, i fajnie, że mogła pójść do kina, ale niestety moim kosztem.
Anyway - duży TV w domu mam. Seans w abonamencie albo i nie, duży TV, dobre audio, święty spokój, brak reklam.
Nie mam dzieci więc moge siedzieć w domu i lepiej na tym wyjdę
Zaloguj się aby komentować