Czy jestem okrutny? Syn zaczął ostatnio mocno przesadzać z kompem więc mu powiedziałem że jeśli chce w weekend grać to ma za każdą zrobioną pompkę minutę czasu przed ekranem. Ucieszył się bo myślał że będzie totalny ban i pierwszego dnia zrobił 120 (w seriach) więc stwierdziłem że zadanie jest zbyt łatwe i teraz zaliczam tylko te pełne do samej ziemi i za 2 takie pompki daje minutę
Komentarze (19)
@bojowonastawionaowca
zasady zmieniłem po tygodniu bo tych pompek mógł narobić tyle że by mógł non stop siedzieć przed kompem w weekend, poza tym robił je bardzo słabo technicznie, przez ten tydzień popracowaliśmy nad techniką i w sumie bardzo się poprawił, nie protestował też jak powiedziałem że jest zbyt łatwo 1=1 i zaproponowałem zmianę, całość go jak narazie jara i pompki robi bardzo chętnie.
@TheCaptain przecież @mati3654 jest niepoważny. Okrutny ? Wg dzieciaka pewnie też,ale zmiana zasad gry w trakcie gry to jest skurwysyństwo.
A zachęcanie tak do ruchu ? hahaha no przecież teraz to dzieciak dobrowolnie dupy nie ruszy skoro kojarzy to z karą.
PS: w co dzieciak gra bo to ważne. Pewnie się Mateuszek obrazi za wcześniejsze i nie przeczyta,ale ja bym popatrzył w co on gra i na tej podstawie szukał pretekstu by wysłać dzieciaka w teren. Nie mam dzieci rzecz jasna,ale no logicznie jak to jakieś strzelanki to jakaś strzelnica czy napierdalanie z wiatrówki w bezludnym terenie itd.
@dsol17 jak wyżej już napisałem, mocno przesadził i się przerazilem jak sprawdziłem mu screen time za ostatnie weekendy, zabawa w pompki go ucieszyła bo myślał że będzie ban totalny na następny weekend, a zmiana zasad nastąpiła po tygodniu i w odniesieniu do kolejnego weekendu i bardziej żeby nad techniką popracował.
@dsol17 @mati3654 Jeżeli jest to sposób do zachęcenia do ruchu, to podchodzimy do tego od złej strony.
Powyższe podejście to lekkie utrudnianie grania w kompa (zrób coś, by móc grać - taki mały quest)
Jeżeli dziecko ma być zachęcane do ruchu (czy czegokolwiek innego) to musi to widzieć przykład w rodzicach. Dzieci kopiują nasze zachowania i zwyczaje - sam bądź w ruchu, rób rzeczy, pokazuj wiele ich wariantów i jednocześnie zabieraj go, by doświadczał i testował razem z Tobą.
@TheCaptain ucieszył się że zamiast dostać całkowitego bana wciąż może sobie „nazbierać” przez tydzień trochę czasu, jednocześnie widzę że pompki go jarają, widzi że z dnia na dzień może ich zrobić więcej i „ładniejsze”.
Sam miałem rodziców którzy ograniczali mi w młodości czas na kompie i nie chciałbym tego robić, z drugiej strony oprócz rodziców przykład często dają też rówieśnicy w szkole a sama młodzież też jest różna, jeden mój syn jest bardzo aktywny i w ogóle go do ekranów nie ciągnie, drugi mógłby siedzieć non-stop.
@mati3654 Też mnie rodzice terroryzowali banem na komputer za durnoty.
Do czasu - któregoś dnia (nastolatkiem wtedy byłem) po usłyszeniu, że znowu będę miał za coś tam bana na komputer, odłożyłem książki (odrabiałem wtedy lekcje), położyłem się na kanapie, i ani prośbą ani groźbą nie dało się mnie zmusić do odrabiania lekcji czy nauki - miałem wszystko w d⁎⁎ie.
Poskutkowało. Ale fakt, u mnie komputer nie równał się wcale graniu (chociaż to też robiłem).
Pamiętam za dzieciaka jak mój ojciec zawsze miał problem jak ktoś nie domykał drzwi od toalety. Wtedy wstawał, wołał i mówił: stań przed drzwiami.
I pozniej: "otwórz", "zamknij","otwórz", "zamknij"
Do zrzygania
I tak się nie nauczyłam bo to po prostu przypadkowe gesty a stary nigdy nie będzie mi bliski i ciepły
Zaloguj się aby komentować