@jmuhha Ja chciałbym Cię zapytać o nazwy tych 11 odlewek oraz ile z tego na dzień dzisiejszy Ci się spodobało. Zdecydowanie są jakieś rozdziały w tym hobby. Z początku wiele zapachów podoba nam się przez kilka użyć, oczarowuje na chwilę. I da się w tej fazie trafić coś, co pozostanie z nami na lata. Jednak moim zdaniem nie warto ze wszystkiego, co nas oczaruje, robić od razu flakonu - zwłaszcza przez pierwszy rok zabawy. To czas kwitnienia pasji, rozglądania się. Co krok wpada się na coś, czego się nie spodziewaliśmy (czy to w pozytywnym czy też negatywnym sensie); zmienia się podejście, zmieniają się oczekiwania. Umysł potrzebuje czasu, by pójść dalej. Czy da się zamknąć kolekcję w rok? Na pewno nie. Sprzedawaj to, co nie do końca Cię satysfakcjonuje, choćby z małą stratą finansową, i szukaj dalej. Na pewno znajdzie się ktoś, kto tego poszukuje; są grupy na różnych poziomach zaawansowania i nie powinno być problemu z amortyzacją kosztów poniesionych za zakupowe błędy. Niektóre zapachy będą potrzebować kilku prób, żeby je zaakceptować - nie wszystko jest takie, jakie nam się z początku wydaje, zmysły również potrzebują czasu. Kupuj, sprzedawaj, zrób sobie bazę testowanych zapachów na Parfumo (serio, to ważne) i patrz, które ścieżki dokąd Cię prowadzą. Którymi warto iść, a które na razie porzucić. Im dalej, tym więcej rzeczy będzie Cię cieszyć. Zmieni się podejście do samej jakości, poszerzy tolerancja na różne style. Świetnych zapachów jest na pewno więcej niż mamy na to czasu.