Czujecie to? Zapach intrygi. XD
#hejtodetectivesquad #perypetiedziwena @entropy_ @UmytaPacha

Czujecie to? Zapach intrygi. XD
#hejtodetectivesquad #perypetiedziwena @entropy_ @UmytaPacha

@entropy_ @splash545
Detektywi stoją na zapleczu Kawiarni za Firewallem. Przed nimi znajdują się ciężkie, drewniane drzwi do pokoju Starka. Po chwili zamyślenia, wchodzą energicznie do środka.
- Byłeś tu kiedyś?
- Nie. Zawsze wpuszczał tylko swoich.
Wokół panuje nieład - brudna podłoga, porozrzucane zeszyty pełne wierszy, resztki jedzenia i kubki z zaschniętymi plamami kawy. W centrum pomieszczenia stoi srebrne wiadro, z którego unosi się nieprzyjemny zapach.
- Co to tak wali? Ktoś tu próbował zostać Tuwimem fekaliów, czy jak? - Powiedział David Entropius, wyraźnie zdegustowany znaleziskiem.
Dziwen jakby ignorując uwagę partnera, przyklęka przy wiadrze, ubiera rękawiczki i ostrożnie zagląda do środka. - To musi coś znaczyć, David. W środku wszystko starannie ułożone, kawałek papieru porwany na drobne kawałeczki, fekalia, jakaś sierść... Niektórzy wierzą, że każda forma ludzkiej fizjologii... każda czynność, której się wstydzisz, może być symbolem transcendencji. Dla nich fekalia są czymś więcej, niż odpadem... To był jakiś rytuał, może oczyszczenia.
David odsuwa się, kręcąc głową z obrzydzeniem. - Sowen, błagam cię, oszczędź mi tych twoich filozoficznych dyrdymałów. To gówno. Dosłownie. Jeżeli to jest jego "czystość", to ja nie chcę wiedzieć, jak wygląda jego brud.
Dziwen podnosi się i powoli się rozgląda, skanując pokój z dziwnym błyskiem w oczach. - Nie chodzi o czystość w twoim rozumieniu. Chodzi o odrzucenie wstydu, odrzucenie formy. Słowa były kluczem, a materia - to była brama... Zawsze brama. To wiadro nie było tylko wiadrem. Było portalem, ale tylko dla tych, którzy zrozumieli. Zresztą sam tu pisałeś o sraniu.
- Pisać to jedno, ale to? - Wkazuje na wiadro. - To jest kurwa inny poziom. Idę przeszukać jego notatki i lepiej, żebym nie widział, jak w tym grzebiesz. - Odparł poirytowany.
David odwraca się i idzie w stronę biurka Starka, przeszukując stosy papierów. Sowen zostaje sam, patrząc ze zdziwieniem na srebrne wiadro, jakby próbował zrozumieć motywy Georga.
Dobra wracam do szachów, bo za gęste leci. XD
Zaloguj się aby komentować