Czo te januszexy XD
Dzwoni do mnie typ z poprzedniej pracy - kilka miesięcy temu wręczył mi wypowiedzenie, bo jak to w jego firmie ktoś ma normalną pensję i normalną umowę o pracę? Nie daj boshe, nie w jego januszexie.
Pyta się czy chciałabym sobie u nich dorobić. Ja że czemu nie - i tak nie mam aktualnie stałej pracy.
To ten mi zaczął się chwalić, że w końcu zaczął zarabiać na tym biznesie, bo zwolnił (w tym i mnie - ale tego nie powiedział już przez telefon) kilku ludzi, a inni sami odeszli (których i tak drenował za minimalne kwoty, a wymagał gór ze złota), a potem przeszedł do swojej propozycji.
Pytam się o warunki, kasę, co i jak. "Mało ci zapłacę" - typ przyznaje od razu. No dobra, to i tak byłaby praca dorobkowa, ale warto znać szczegóły, żeby nie wyszło, że moją praca będzie wyceniania na 0,99 zł czy jakoś tak. Po prostu chciałam poznać jakieś konkrety. Przecież to chyba normalne.
"Nie, nie mogę powiedzieć, mało raczej." No dobra, ale ile to jest "mało"?
Powiedział, że jego podwykonawca zadzwoni i przekaże szczegóły. Ogólnie to by wyglądało tak, że zlecają mi zadanie, ja je robię, a oni potem je wyceniają. Chyba wyczuł, że ciężko ze mną idą owe "negocjacje" - nie wiem czy tamten zadzwoni i przekaże konkrety. Zobaczymy.
Myślał, że pewnie z pocałowaniem ręki za półdarmo się zgodzę. Czułam w trakcie rozmowy, że był rozczarowany moją reakcją
#praca #januszex #januszebiznesu