Często myślę o tym jak wielu ludzi nie potrafi rozmawiać, może jest to wynik tego, ze nie uczą tego w szkole, a rodzice wychowujący swoje dzieci często nie mają czasu, żeby odpowiednio nauczyć je dyskutować lub sami nie do końca wiedza jak to robić. Sytuacja w sejmie pokazuje dobitnie jak dorośli ludzie nie dają sobie z tym rady, nie potrafią słuchać, odnieść się do tego co mówi ich rozmówca czy tez odpowiednio uargumentować swoje tezy(choć jeżeli chodzi o sejm to jest to pewien rodzaj przedstawienia). Niby posiadamy zdolność mówienia ale umiejętność rozmowy to rzadkość.
