

Komentarze (10)
@solly Ja by się tam nie śmiał. Jak była pierwsza fala, pozamykane wszystko, maseczki etc, itp - przeszedłem covid jak jakiś odrobinę cięższy katarek (byłem zaszczepiony już wtedy). A w tym roku pod koniec marca jak mnie dopadł (potwierdzone pozytywnym wynikiem testów - oczywiście się nie szczepiłem w tym roku ani w poprzednim - bo i po co?) to pierwszy tydzień leżałem plackiem, w drugim tygodniu czułem się jeszcze cały czas jakby walec po mnie przejechał. W zasadzie chyba po około miesiącu od początku choroby wróciłem do pełnego zdrowia. Więc jak się pojawi nowa szczepionka to ja lecę się szczepić z wywalonym jęzorem bo już drugi raz za takie "atrakcje" podziękuję.
Zaloguj się aby komentować
