@jmuhha nie w peżo, w tym modelu. Silnik z minicoopera, rewolucyjny jak na swoje czasy ale przystosowany do pracy w laboratorium. Nie sprawdzał się poza nim, bo był kurewsko delikatny i awaryjny.
W późniejszym czasie go poprawili, jeszcze przed liftingiem tego modelu 508, więc jak coś to zwracaj szczególną uwagę na rocznik auta. Im późniejszy tym lepszy.
A co jest w tym aucie naprawde pojebane to olej. To on wszystko pierdoli. Cała mechanika opiera się na pomiarze ciśnienia oleju i jeśli coś jest z nim choćby lekko nie tak to idzie reakcja łańcuchowa. Pierwszy pada rozrząd i to on często zdycha najpierw. Łańcuch a pada...
Do tego pije olej. Zawsze musisz wozić dolewkę i sprawdzać poziom dosłownie co chwilę. Idzie się przyzwyczaić, ale to jednak koszt, bo ma Dziad pragnienie. A jak nie dolejesz i spadnienpoziom to możesz rozjebac auto. Dlatego pisałem, że poprzedni właściciel powinien mocno o niego dbać.
I pełna wymiana oleju też mu pomaga utrzymać się przy życiu, lepiej wydać parę stówek co 10-15k km na wymianę oleju niż rozrządu co 30k XD
I jeszcze jedna ważna rzecz. Jakość paliwa. Musi być dobrej jakości. Raz zatankujesz na gownostacji i do baku wleci glut to zajedziesz pompę wysokiego ciśnienia. 5k pln sama część, nie da się ich regenerować...
I turbinka potrafi się psuć, trzeba obserwować i szybko reagować jak coś.
Trochę brzmi jakbym wieszał psy na tym aucie, ale jeśli się wie jakie ma mankamenty i robi przy nim wszystko zgodnie ze sztuką, a sam model nie jest trefny, to auto jest na serio zajebiste. Komfort limuzyny, super nagłośnienie, mięciutkie w prowadzeniu, ma kopa, wnętrze niewiarygodnie przestronne a bagażnik to kurwa złoto, jak w dostawczaku. A jak złożysz kanapę to masz jebanego tira.
Tylko na wieś i do lasu go nie polecam, bo jest bardzo nisko zawieszony, nawet bez obciążenia potrafi rysować dnem o progi zwalniające... ale na trasę jest wymazonym autem. I niewiele pali jak na taki samochód.