Co zrobić jak człowiek jest niepewny swojego miejsca w pracy? Ludzie patrzą na mnie trochę krzywo bo niezbyt chętnie biorę wszelkie drugie zmiany, pracuję nieśpiesznie, a ludzie naphierdalają, robią wszelkie możliwe terminy i nadchodziny.


Żywot "magazyniera" (bardziej tragarza pudełek z jednej części magazynu do drugiego), człowieka którego łatwo zastąpić kimkolwiek z ulicy.


Ludzie w robocie są ludzie którzy zdają się żyć tą robotą, jak tylko kierownik powie że ponoć ma być jakaś premia w przyszłym miesiącu to już napierdalają jak oszalali żeby ich zauważono.


Ogólnie jak skończy mi się za miesiąc umowa to nawet nie wiem czy mi przedłużą, bo z jednej strony chciałbym podwyżkę, a z drugiej na moje miejsce można znaleźć kogoś kto będzie robił z pocałowaniem ręki za 80% tego co ja mam.


#corobic

df8fc4fb-6436-4ca5-95b0-1d2ac6367ac1

Komentarze (25)

@smierdakow Będe musiał poszukać innej branży bo nie ma z tego za dużo szekli a do tego jej nie lubię. Kiedyś mi się wydawało że to chwilowo, że coś potem wymyślę innego i minęło parę lat, parę firm i cały czas wychodze niemal na zero

@Half_NEET_Half_Amazing Kierownik spoko gość ale to nie on chyba będzie decydował kogo wywalą a kogo nie, jest nad nim taka babka która nadzoruje cały kompleks kołchozowy

@RockmanZMorrowind Na pewno nie brać udziału w wyścigu szczurów, bo można się tym tylko zajechać. Piszę z perspektywy osoby która kilka lat pracowała w magazynie w różnych działach.

@nobodys Do tego dla dużej części pracowników to jak złapanie Pana Boga za nogi, są z różnych dalekich krajów i dla nich to jest bogactwo za stosunkowo lekką pracę (a nie jakieś kopalnie uranu w Uzbekistanie czy innej Kenii), takich nigdy nie przegonisz w wysiłku

@RockmanZMorrowind idz gdzie indziej, a w zakresie wlasnym jakies szkolenia czy cos, chyba ze ci taka praca lezy i zyjesz poza praca. Machanie marchewka to stara technika coby woly ciagly mocniej, czym latwiej cie zastapic tym managment bedzie bardziej cyniczny i perfidny.

@RockmanZMorrowind walnij z grubej rury, że ich masz w d⁎⁎ie i szukasz czegoś innego. Gwarantuję, że rura zmięknie, nie tyle z powodu, Twojego odejścia, a z faktu "obrazy majestatu"...przerabiałem to. Jak Cie oleją, to znaczy że dobrze, że uciekasz. Jak nie, to jesteś na swoim...

@razALgul zależy od okolicy, ja takich problemów nigdy nie miałem ale ja mieszkam koło Warszawy. Różnie bywa i są miejsca gdzie łatwo jest wpaść z deszczu pod rynnę.

@RockmanZMorrowind - odpowiadam na Twoje pytanie wiedząc, że moja odpowiedź Ci się nie spodoba: ciągle się rozwijać i zmienić pracę.

A skąd wiem, że Ci się nie spodoba? Bo sam doszedłeś do takich wniosków, ale wolałeś zadać pytanie na portalu z nieśmiesznymi obrazkami w poszukiwaniu łatwego rozwiązania - ale ono nie istnieje.

@koszotorobur W którym kierunku się rozwijać i na jaką pracę zmienić aktualną pracę - to raczej myśl która mi przyszła do głowy po Twojej odpowiedzi


Coś tam próbowałem przez dwa lata w IT ale byłem skrajnie mierny w tym

@RockmanZMorrowind - rozwój to z uporem maniaka uczyć się chociaż pół godzin dziennie czegoś nowego - nie żaden tam doom scroling na tiktoku i oglądanie filmików jak inni coś robią - tylko robienie samemu.

Do tego próbowanie nowych rzeczy, co pozwoli Ci odkryć w czym jesteś dobry i co sprawia Ci radość - czasami są to dwie różne rzeczy! Jeśli nie odkryłeś tego za młodu to nie ma lepszego czasu niż teraz!

Czasem po upływie odrobiny czasu człowiek "dorasta" do tematu - więc proponuję jeszcze raz zacząć IT.

Jeśli nie IT to ale dalej kompy to grafika 3D lub chociaż porządna obsługa Worda, Excel i PowerPointa, które niezbędne są do pracy w biurze.

Jeśli w ogóle nie kompy to ogrodnictwo, mechanika samochodowa, stolarstwo, budowlanka, kucharzenie, itp. co daje jakiekolwiek praktyczne umiejętność których sztuczna inteligencja przez lata jeszcze nie przejmie.

Jak pracujesz na magazynie to możesz celować w pozycje, które wymagają uprawnień lub/i kursów - jak na przykład obsługa wózka widłowego - one często są nie tylko lepiej płatne ale też trudniej je zastąpić.

Ale to wszystko wymaga nakładu pracy po pracy - coś czego prawie nikt, zwłaszcza młody, nie chce robić

@RockmanZMorrowind byłem po drugiej stronie w pracowniczym ładzie i gdzie bym nie pracował to debili co na rzęsach stają i j⁎⁎ia nadgodziny jak tylko się pojawią mieliśmy w głębokiej d⁎⁎ie, jak jeszcze taki chce awansować a jedyne co potrafi to zapierdalać i całe swe życie tylko na pracy opierać to była już beka do kwadratu.


Co te pokolenie januszy zrobiły z tą krainą? Czemu tak wiele osób o których wspominam wyżej nawet po pracy żyje tą pracą i gada tylko o tym, to jest jakaś pieprzona patola, tym bardziej że często takie osobniki szczerze nie lubią swego zajęcia ale są tak zejbane robotą że nawet nie pozwalają sobie marzyć.

Zaloguj się aby komentować