Co z tego, że ejajca pozwalają na wdrożenie dowolnie nowej rzeczy jak nic Ci w głowie potem nie zostaje. Potem trzeba:
-
uzupełniać dziury w wiedzy
-
fixować szczegóły o które się nie zadbało
-
utrzymywać rozwiązanie wygenerowane przez AI, które niekoniecznie musi być najlepsze
-
sięgać do dokumentacji, bo ejajca wdrożyły dług technologiczny
-
tłumaczyć się przed kolegami czemu szacuje czas wykonania zadania na coraz krótszy niż średnia
-
zapychać reviewera ogromną ilością kodu, którego się samemu nie rozumie, ale lokalnie działa
Pytanie ilu jest takich, którzy uczciwie przyznają, że polecieli grubo z AI developmentem przy wdrożeniu, a ilu nie, by zgrywać głupa, że to oni sami tacy mądrzy to wszystko wiedzą dla lepszej kasy.
Koniec końców kręcimy na siebie bat, bo terminy na wykonanie zadania będą coraz krótsze, bo w końcu są ejajca. Kto nie dotrzyma tempa w tym wyścigu, odpada.
#ai #it #programowanie
