Co wydarzyło się dziś, co upewniło mnie, że #zyciejestdobre :


  • zjadłem właśnie porcję serduszek. Bardzo lubię serca drobiowe, wołowe - bez znaczenia. Dawno nie jadłem i bardzo mi smakowały.

  • chłodno dziś ale przebijało się słoneczko a dalsza część tygodnia ma być tylko ładniejsza.

  • z chłodem wiąże się jedna dobra rzecz - kakałko z syropem waniliowym


A jak Wasz cudowny dzień, co dobrego u Was?

d17ee6af-13bf-4d19-8612-6b058977aba4
Lubiepatrzec userbar

Komentarze (39)

@Lubiepatrzec

-wyjechałem z Łodzi xD

-przyszły dwa kartony batonów białkowych z Decathlona i to jedyne, które są moim zdaniem naprawdę dobre (picrel)

-była burza w nocy i nad ranem a bardzo lubię burzę

13a3ff89-54a9-4bc7-8997-3069b663acdd

@AdelbertVonBimberstein to ja mam całą listę rzeczy, których nie umiem zjeść normalnie. W zasadzie to wszystko zjem na raz. W lodówce mam głównie rzeczy surowe ¯\_(ツ)_/¯

@Lubiepatrzec 1. dziecko wreszcie jest zdrowe, może od czwartku wróci do żloba.

  1. idę na krąg, a dawno już nie byłem

  2. dostałem zasiłek z ZUS XD nawet zapomniałem o tym, że składałem wniosek (to za opiekę nad dzieckiem)

@Lubiepatrzec obudziłem się z takim sobie humorkiem o 4 bo młody nie chciał spać a żonę już wykrecał sen.

O 7 spadła na mnie jak grom z jasnego nieba, że @Cybulion do mnie nie zajedzie kolejny smuteg.

Gdzieś tak koło 11 się rozkręciłem, zostałem sam bo żona z młodym pojechali do teściów. Ogarnąłem klimę żeby już nie kapało do sąsiadki, poporcjowałem i zamroziłem w c⁎⁎j mięsa i poszedłem na spacer. Tak mi się spacerowanie podobało, że jeszcze spaceruje a już byłem raz w domu

xD


I w ogóle tak mnie naszło, że mimo narzekania moje życie jest w pytencje

  • Nawiedził mnie twarogu diler, od którego kupiłem 3 kilo.

  • Mój nadrzewny pająk, który jak na nadrzewniaka przystało zakopał się pod ziemią i siedział tam z 2 miechy wyszedł cały i zdrowy, a już myślałem, że po nim.

  • Byłem na spacerze nad Wisłą i byłem obecny, podziwiałem fajne chmury, choć deszczowe.

e9111ecb-da9c-4701-a6f0-11121f9969be

@Lubiepatrzec


  • na szczęście nie musiałem jeść podrobów (<rzygi>)

  • trening zrobiony, udało się dołożyć powtórzenia we wszystkim. było też pobiegane, chociaż mniej niż chciałem, bo smarki usiłowały mnie udusić

  • rodzicielce ogarnęli szybszy termin operacji, więc krócej będzie się męczyć z rozjebanym biodrem i tym samym krócej będzie narzekać.

@Lubiepatrzec

- odebrałem dzieciaki ze żłobka i przedszkola i to jest niesamowita radość, jak takie małe biegną się przytulić jak tylko usłyszą że przyszedłem

- byliśmy na basenie ze starszą córką, trochę wody nosem się napiłem, ale było ok

- zrobiłem sobie kebaba na drogę bo jadę daleko na szkolenie z pracy

U mnie źle, ale jak się postaram...:

-Umowilem się w sobotę z ekipą na planszówki. Bardzo lubię planszówki.

-Wszyscy dookoła chorują, a ja zdrowy

-Nie wiem, nie umarłem w nocy? :p

Zaloguj się aby komentować