Komentarze (41)
Zgodnie z ustawą z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi w art. 15. zabrania się sprzedaży i podawania napojów alkoholowych m.in. osobom do lat 18, a w razie wątpliwości sprzedawca może żądać od kupującego dokumentu stwierdzającego wiek nabywcy.
Zmienia z moze żadać na ma obowiazek żądać. Kosmetyka.
Bardzo dobra zmiana zapisu.
@100mph nie. To wprowadzenie kolejnego martwego prawa, jakich wiele u nas, takich jak dajmy na to zakaz wyprzedzania się ciężarówek na autostradzie xD
Dlaczego? Wystarczy pomyśleć nad tym moment, momencik krótki. Sprzedawca ma obowiązek sprawdzić, czy kupujący alkohol ma 18 lat, gdy będzie miał podejrzenie, że tak nie jest. Ale przecież sprzedawca nie musi mieć takiego podejrzenia, ocena wieku jest wyłącznie subiektywna. Gdybym więc był właścicielem żabki znajdującej się zaraz obok szkoły i duża część mojego obrotu to byłby alkohol (być może kupowany przez uczniów, nie wiem) to miałbym duży problem z powierzchowną oceną wieku moich klientów.
Prawo musiałoby jasno określać obowiązek sprawdzania wieku KAŻDEGO klienta kupującego alkohol. KAŻDEGO bez wyjątku, bo tylko wtedy nie otwiera się na jakiekolwiek subiektywne oceny, które później za każdym razem mogą być powodem odrzucenia jakiegokolwiek zarzutu.
i tak długo jak jest medialny, to można wprowadzić realne, potrzebne zmiany na tym polu. Niestety, bez medialnej otoczki takie rzeczy giną w tłoku innych spraw.
@emdet hehe nie. Politycy nie potrzebują mediów do zmiany prawa. Prawo można zmieniać nawet wtedy, gdy nie interesuje to większości społeczeństwa i tak się dzieje cały czas, bo większość wprowadzanego prawa jest "niemedialne".
Tutaj jednak najpierw urządzono nagonkę na produkty zgodne z literą prawa, a później urządzono idiotyczne przedstawienie wprowadzające idiotyczną zmianę prawa, która w rzeczywistości nie zmieni nic. Wszystko po to, żeby fikcyjnymi działaniami podbić sobie słupki poparcia.
A co zadziałałoby? Zakaz sprzedaży mocnych alkoholi w butelkach poniżej 0.5l. Obowiązek legitymacji każdego kupującego alkohol. A dlaczego to nie zostanie wprowadzone? Bo politycy nie chcą ograniczenia sprzedaży alkoholu, bo nasze społeczeństwo składające się w dużym procencie z alkusów również tego nie chce.
@KierownikW10 dobra, nie o to mi chodziło. Kiedy sprawa jest medialna, odzywa się często po prostu głos społeczeństwa (a raczej jego aktywniejszej części) i są oni w stanie wywrzeć wpływ na zmianę prawa. Oczywiście, że politycy mogą to robić bez nich
Postulaty z ostatniego akapitu - jak najbardziej.
@Zielczan zakazać pijaczków!
Btw. Wiesz ze w kmzb mozesz flagowac pijaczkow? Policja dosc szybko weryfikuje te zgloszenia.
Nie ma dobrego rozwiazania, edukacja, edukacja, edukacja. Każda kłoda pod nogi jest jakims krokiem. Podoba mi sie pomysl @100mph o tym by kazdorazowo przy zakupie alko w sklepie trzeba bylo pokazac dowod, czy masz 60 czy 18 lat.
@ErwinoRommelo buehehehe
Ile w życiu dzieci wychowałeś?
Z perspektywy swojego dzieciństwa mogę powiedzieć że mniej niż 10% dzieciaków miało starych którzy 'umiejetnie wychowywali i nadzorowali swoje kaszojady'
Co więcej, mogę powiedzieć że ci którzy byli 'umiejetnie wychowywani i nadzorowani' wyszli na tym gorzej niż ci którzy mieli luz
@MostlyRenegade właśnie, to jest interes sprzedawcy i raczej każdy jeden wie, że jak sprzeda dzieciakowi alkohol, to dostanie po dupie. Tutaj nie trzeba nikomu pomagać, bo jak sprzedawca nie sprawdza dowodu widząc potencjalnego niepełnoletniego, to raczej z premedytacją.
Chyba, że Leszczynie chodziło o to, o czym pisze @emdet , tylko nie umiała tego jasno napisać. Wtedy ma to więcej sensu, chociaż i tak jak się ktoś niepełnoletni uprze, to alkohol tak czy inaczej kupi.
Anegdotka: jak pracowałem kiedyś w żabie, to potrafiłem wyczuć czy ktoś jest małolatem czy nie xD wystarczyło poobserwować zachowanie, najczęściej przychodzili w dwoch-trzech, kręcili się koło lodówki z piwem, zerkali na mnie myśląc że nie widzę, szli jeszcze po coś w głąb sklepu, z powrotem do lodówki i dopiero z piwem do kasy. A ja z uśmiechem prosiłem o dowodzik.
A jakby taki małolat wszedł, przywitał się, z marszu wziął browara i do kasy, to bym pewnie nawet nic nie podejrzewał.
Nienawidzę alkusów i przyznaje ze jest lekki problem z alkoholizmem w kraju. Ale wydaje mi się ze problem leży w edukacji i łatwym dostępie do alkoholu dosłownie wszedzie. Szczefolnie mniejsze miejcowości na tym cierpią, bo co innego maja robić.
Sam piłem najwiecej alkoholu mając 16-17 lat, a potem z racji obowiązków życia codziennego zdarzało się to sporadycznie. (Matura, studia, praca). Po 30rz spożywam kila piw/lampek wina rocznie XD
Jak młodzież chce kuoic alko to i tak kupi, bo poprosi menela który za piwo zrobi wszystko, wiec cała ta strategia jest gowno warta xd
Zaloguj się aby komentować

